V.E.T.O. – Do 3 Razy Sztuka
rok wydania: 2004
wydawca: Fonografika
wracamy do Polski.
choc dalej bedzie o oldskulu. bo xywy Radoskora i Peka, ktorzy tworza sklad VETO, jest dzis kojarzony juz chyba tylko przez najstarszych osiedlowych gorali. a przeciez to rowniez ci kolesie, jako reprezentanci Kielc, tworzyli podwaliny pod rozwoj rapu w Polsce – wszak Radoskor zasilal pierwotny sklad Wzgorza Ya-pa 3, a i Peku przewijal sie w pierwszych historycznych dla polskiego rapu nagrywkach. niestety czas obszedl sie z kolesiami jeszcze mniej laskawie niz z innymi reprezentantami Kielc i dzisiaj malo kto pamieta, ze to wlasnie tam, a nie w stolicy czy Poznaniu, sie wszystko zaczelo.
z drugiej strony sluchajac wydanego w 2004 trzeciego albumu skladu trudno sie dziwic takiemu obrotowi rzeczy. rzecz w tym, ze plyta ta brzmi jakby byla nagrana w latach 90tych. z wszystkimi tego pozytywami, ale tez i niestety wadami. bo jako zapomnianego rap klasyka sluchaloby sie tego wybornie. ale rzecz powstala w 2004 roku, kiedy swiatu polskiego rapu doskonale byly znane Lony, Ostr-y i inne Fokusy. i w takim towarzystwie Peku, a szczegolnie Radoskor wypadaja, delikatnie rzecz ujmujac, blado. nie lepiej jest pod wzgledem przekazu. ot, bez baunsiarskiej wiochy (na ficzuringu pojawia sie Borixon, wiec zakusy zapewne byly hehe) ale bardziej zapadajacych w pamiec lirykow czy nawet pojedynczych wersetow tez jak na lekarstwo. w pamiac za to probuja zapasc refreny, ale czynia to czesto w tak groteskowy sposob („Ciesz sie smiej sie”, „Hajs”, a przede wszystkim „Blystkotki”), na jaki nawet Doniu do spolki z Verba by nie wpadli.
pozytywy? minimalistyczny podklad „Ogarnij sie” idealnie komponuje sie z „pozytywistycznym” przekazem, przez co jest to wlasciwie jedyny moment, ktory mozna by nazwac humorystycznym w zamierzony sposob. zaskakuje „Kamyk zielony”, fajnie nawiazujacy do przeboju Maryli Rodowicz, ale tylko za sprawa tekstu – podklad to juz piekny czysty oldskul, co chwalebne – nie idacy latwizne za sprawa oczywistego w tej sytuacji sampla z „Remedium”. no i jeszcze „Swiat na trzezwo”, znany z omawianego niedawno „Hip Hop Vol. 4”. przyjemny, przyzwoity singielek.
dla pasjonatow i historykow.
najlepszy moment: KAMYK ZIELONY
ocena: 6,5/10