rageman.pl
Muzyka

The Charlatans – You Cross My Path

rok wydania: 2008

wydawca: DIY

album do pobrania stad

 

The Charlatans are soooooooo fuckin’ great band, ya know?

dziekowac Najwyzszemu, ze w swiecie Darmowej Muzyki pojawila sie rowniez taka klasyczna kapela jak The Charlatans. i to jeszcze z tak kapitalnym albumem.

inna sprawa, ze z ta „darmowoscia” dziesiatej plyty angoli nie jest taka prosta sprawa. otoz w marcu 2008 roku zespol umiescil swoj nowy album na stronie internetowej radia XFM (i jak widac na powyzszym linku – dalej on tam wisi), by juz 2 miesiace pozniej wydac go oficjalnie poprzez Cooking Vinyl.

i wprawdzie nie dosc ze sam mam ten krazek w empetrojkowej formie i na dodatek linkuje tu ten album, to naprawde jest to wydawnictwo zaslugujace na wysuplanie paru zlotych z kieszeni. mimo iz wciaz ludzie kojarza ich jako tych „za bardzo zapatrzonych w Stone Roses”, panowie Burgess i spolka wydaja raz po raz solidne albumy, majac juz ich na koncie prawie 5 razy wiecej niz ich mentorzy. i po raz kolejny, nie zaskakujac absolutnie niczym, dostarczyli 10 piosenek, z ktorych wlasciwie prawie kazda ma szanse byc kandydatem na solidnego repeata w winampie, a moze i nawet zakochania sie na zaboj. bo ja uwielbiam takie granie – klasyczne brytolskie piosenkopisarstwo poprockowe ze szkieletem w postaci oblednej, hedonizmogennej pulsacji. jesli nie toruja sobie drogi na parkiety najlepszych indie-potancowek („Bad Days”!), to wpadaja w mantrowy ton („My Name Is Despair”) badz zabieraja na sentymentalne wycieczki („This Is The End”). tylko tyle, ale rzadko kiedy jednoczesnie az tyle.

nie aby „You Cross My Path” stanowil az tak wybitny przyklad, ale jednak i tu nasuwa sie wniosek, ze jesli ktos ma watpliwosci, ze to Brytyjczycy rzadza od pol wieku w muzyce rozrywkowej, to kurcze…. to ma spory problem.

 

najlepszy moment: MIS-TAKES

ocena: 8/10

Leave a Reply