Sistars – Sistars EP
wydawca: Warner Music Poland
wczoraj bylo ziomalsko, wiec pociagnijmy ten watek. dzis bedzie o ziomalkach z polskiego zespolu Sistars.
o dziewczynach (i akompaniujacych im chlopakach) pisalem calkiem niedawno, wiec nie bedziemy wyjasniaz ktoz zacz. EP’ka ta pojawila sie miedzy pierwszym i drugim pelnowymiarowym albumem. niedlugo po sukcesie piosenki „Sutra” na festiwalu w Opolu. ten tez numer otwiera calosc. sukces jego nie dziwil – naprawde urocza kompozycja, mogaca spokojnie konkurowac z wytworami zagranicznego r’n’b. no i calkiem udany polski tekst, co wcale nie jest oczywizmem w przypadku Sistars.
dalej mamy „Freedom”. tez numer konkursowy, tylko ten akurat z eliminacji do Eurowizji. rowniez swiatowy poziom jesli chodzi o produkcje, natomiast nie jest to tak chwytliwe jak „Sutra”. trzeci na plycie jest „Synu” w tanecznym remixie popelnionym przez sam zespol. czwarty na plycie zas jest nietypowy „I hear the music”. nietypowy, bo to juz zdecydowanie bardziej elektroniczna, taneczna rzecz niz r’n’b czy dzwieki urban. co nie znaczy ze to zle. ba, wrecz intrygujace.
no i klipy jeszcze. „Sutra”, ktorego akcja dzieje sie w zakladzie karnym. no wiadomo ze Sistars to nie Metallica, wiec trzeba bylo zaproponowac cos wiecej niz granie przed wiezniami. i zaproponowali. wyszlo przefajnie. natomiast „Spadaj” (czylu numer z debiutanckiej „Siły Sióstr”) to klasyczny obrazek typu „dziewczyna krzata sie po mieszkaniu i cierpi”. tyle ze cierpienie ukazane jest nietypowo, bo po prostu dziewczyny laza i robia bzdurne rzeczy typu mleko do zlewu, za duzo karmy dla rybek. ot, taki koncept. mhm. a tak naprawde to najlepsza w tym klipie jest Natalia. jejuska, jaka laska z niej byla jak miala wlosy.
najlepszy moment: SUTRA
ocena: 6,5/10
