Radiohead – Live In Praha
wydawca: DIY
dzis znow bedzie za darmoche, ale jednak cos znacznie powazniejszego. tak muzycznie, jak i hmmm socjologicznie.
owszem, daloby sie sprawe zawezic do terminu „bootleg dvd”. tyle ze nie oddaje on w pelni zajebistosci tego, czym jest efekt finalny. owszem, nie pierwszy to taki projekt – wystarczy sobie przypomniec amatorskie dvd U2 z Chorzowa sprzed 5 lat. choc na koncercie ow bylem, to dvd nie widzialem, wiec porownywania obu projektow nie bedzie. ale na pewno radioheadowe dvd ma jedna, istotna przewage. otoz sam zespol znacznie przyczynil sie do powstania tego dvd, udostepniajac sciezke audio wprost ze stolu mikserskiego. jesli U2 postapilo podobnie to przepraszam za blad, choc tak szczerze mowiac – watpie czy tak sie stalo. wszak irlandczycy wypluwaja na rynek koncertowe dvd jak ocipiali, nie sadze by poswiecali dodatkowo czas na dvd, ktore zadnych profitow im nie przyniesie. co innego Yorke i spolka – skoro dalismy plyte za darmo, to co szkodzi dolozyc darmowe dvd?
zreszta, nawet gdyby Radiohead poskapilo (swietnej, skadinad) sciezki audio, to i tak wciaz moglibysmy mowic o dziele kapitalnym. to naprawde nie jest puste haslo jesli powiem, ze momentalnie zapominamy podczas seansu o amatorskiej genezie projektu. zreszta, jaka amatorszczyzna? montaz jest GENIALNY. godny Oscara. dynamiczny, obejmujacy naprawde przerozne perspektywy (czasem ma sie wrazenie, ze takze zza sceny, choc potem sie okazuje ze akurat muzyk sie odwrocil tylem do publicznosci… ale i tak efekt jest). sporo jest takze zabaw z efektami nalozonymi na obraz, ale nawet momenty z czysta „cyfroszczyzna” nie przeszkadzaja. powiem wprost – widzialem gorzej zrealizowane dvd tzw oficjalne.
inna sprawa, ze mowimy tu o zespole godnym tak nietypowego, innowacyjnego dvd. nie bede ukrywal, ze to moj pierwszy koncert Radiohead, nie wiem jak to drzewiej bywalo. w przypadku trasy promujacej „In Rainbows” mozna rzec, ze zespol osiagnal na tym etapie niemal idealna sceniczna prezencje, niejako wynikajaca z ich obecnego statusu. czyli stadiony i wykorzystywanie ich mozliwosci z jednej (bajecznie wygladaja te „sople swietlne”, swoja droga – chyba maja one zwiazek z ekologicznym attitude zespolu?), a wciaz elitarna, niejako wrecz kierowana do najwierniejszych fanow oferta muzyczna z drugiej strony. nie jest to proste do osiagniecia, o czym przekonali sie red hot chilli peppers (U2 juz nawet nie probuja). no ale z drugiej strony – Radiohead nie wychowywal swoich fanow przebojami, czemu wiec mieliby oni ich oczekiwac na koncertach?
o samym koncercie rozpisywac mi sie nie chce. moge zamiast tego uzyc slowa „Misterium”? chociaz pare wnioskow jednak sie nasuwa. glowny, na ktory zwracano juz gdzieniegdzie uwage: material z „In Rainbows” broni sie jeszcze lepiej niz na plycie, udowadniajac ze opinie o poczatku konca zespolu sa zdecydowanie przedwczesne. wsrod topowych fragmentow tego dwugodzinnego koncertu spokojnie cos by sie zalapalo z albumu sprzed 30 lat. obiektywnie – cudnie wypadl „Reckoner” (przy okazji – czy ktos wreszcie powiesil za jaja zespol Carrion za bezwstydne zerzniecie partii gitary?). nieobiektywnie – dla mnie „Videotape” jest jedna z najpiekniejszych piesni swiata i bedzie wygrywac na kazdym koncercie RH. a biorac pod uwage caly repertuar to chyba obstawiam „Idioteque”, zamykajacy zasadnicza czesc koncertu. swoja droga – zaskakujacy (w kontekscie setlisty pozniejszego o dwa dni koncertu w Poznaniu) jest brak jakby „hitow”. oczywiscie, jak juz wspominalismy, fani RH sa na tyle ogarnieci, ze dla nich brak „Under The Bridge” nie jest rownoznaczny z chujowoscia koncertu. niemniej Polacy uslyszeli jednak „Street Spirit”, „Karma Police”, „Paranoid Android” a nawet „Creep”. w Pradze nie zostal odegrany zaden z tych numerow. pytanie tylko czy taka wiazanka hitow to aby na pewno wyroznienie dla przecietnego fana radiohead?
swoja droga – ponoc polski oboz fanow RH tez pracowal nad tego typu dvd. w obliczu ukazania sie praskiego koncertu nie wiem, czy jest dalszy sens kontynuowania prac. moze jako pamiatka dla uczestnikow koncertu – to tak. ale nie ma opcji, by przebic Czechow.
najlepszy moment: IDIOTEQUE
ocena: 8,5/10
