rageman.pl
Muzyka

Nipsey Hussle – Bullets Ain’t Got No Name Vol. 3

bulletsrok wydania: 2009

wydawca: DIY

pobierz album

 

Dobra, pogrzebmy teraz w Nipseyowych archiwach.

2009 to rok premiery trzeciej części cyklu „Bullets Ain’t Got No Name”. Tym razem za dobór bitów odpowiedzialny był DJ Whoo Kid i trzeba przyznać, że zrobił to dobrze. Oczywiście znów mógłbym ponarzekać, że materiał jest za długi i nie zawsze trzyma poziom, no ale powoli zdaję sobie sprawę, że w kontekście mikstejpów takie zarzuty gorzej świadczą o mnie jako laikowi w temacie mikstejpów i całej kultury z tym związanej aniżeli o adresacie krytyki. Tym bardziej, że trafiło tu naprawdę kilka tracków, które sprawiają trudność z wyborem najlepszego z nich – a to coraz rzadsze zjawisko w moich bojach z tego typu wydawnictwami. Na przykład „Diamonds” z nawiedzoną partią klawiszy, brzmiącą jakby jakiś wkurwiony uczestnik konkursu Chopinowskiego stukał w fortepian od niechcenia. Albo prawdziwie g-funkowy „Fastlane Youngstas”. A może „Walk In My Shoes”, z natężeniem gitar wystarczającym, by zainteresować rockistów? Naprawdę sporo tego. A co najfajniejsze – brzmi to stylowo na mocno staroszkolny sposób, co czyni z mikstejpu materiał, który z całej dyskografii Nipseya jest w stanie najbardziej zainteresować tych, dla których rap skończył się na „2001”.

Jeśli jakieś kawałki z mikstejpów miałyby trafić na zbliżająego się legala, to mamy tutaj przynajmniej kilku mocnych kandydatów.

 

najlepszy moment: WALK IN MY SHOES

ocena: 7,5/10

Leave a Reply