Kid Ink – Wheels Up
wydawca: DIY
I prawie wszystko jasne.
Otóż na wydanym zaledwie kilka miesięcy po „Day Dreamerze” materiale mamy do czynienia z Kid Inkiem w wersji dojrzalszej. Co to znaczy? Koniec z featuringami z szemranymi typami (choć gości jest tu dużo, m.in. Travis Porter, Nipsey Hussle, 2 Chainz oraz Tyga), refreny nie wprawiają w zażenowanie osób pełnoletnich, a i współczynnik trapu większy – a ten, w odpowiedniej dawce, zawsze przecież cieszy.
Czy to znaczy, że „Wheels Up” to dobry mixtape? No właśnie nie do końca. Niby pojedynczym kawałkom ciężko cokolwiek zarzucić, jednak w takiej godzinnej masie ulatnia się trochę ich „frajdogenność”. Na „Day Dreamerze” nie było problemów z wyróżnieniem najlepszych kawałków, tutaj jest to, przynajmniej dla mnie, niewykonalne. Tym razem najlepszy numer wybrany na chybił-trafił.
najlepszy moment: GET MINE (FEAT. NIPSEY HUSSLE)
ocena: 6,5/10
