rageman.pl
Muzyka

Keke Palmer – Keke Palmer

00-cover kekerok wydania: 2012

wydawca: DIY

pobierz album

 

Dużo było tu ostatnio szatanów, męskich dźwięków, zatem dopuśćmy wreszcie do głosu płeć piękną.

Kwestia gustu oczywiście, ale w tym wypadku bardziej adekwatne byłoby słowo „przepiękną”. Ahhhhhhhh. Czekajcie, popatrzę sobie jeszcze na tę okładkę obok….

……

Ok, już. Ta prześliczna dziewoja to Keke, która karierę w showbizie zaczęła w 2004 roku, mając lat dokładnie jedenaście. Mówimy jednakże o karierze aktorskiej, która jest wciąż jej głównym zajęciem. Oficjalny debiut fonograficzny zaliczyła w 2007 roku, drugi album wciąż jest w planach, już w barwach innej wytwórni. Można już zacząć mówić o pladze jakiejś, przypominając sobie chociażby podobne trudności jakie przeszła (a nawet przechodzi dalej) JoJo.

Różnica polega na tym, że publikowane w międzyczasie mikstejpy (poza najświeższym, o którym dziś mowa, opublikowała jeszcze dwa materiały tego typu, którymi zajmiemy się na dniach) nie zawierają raczej materiału, który mógłby wprawić w zakłopotanie potencjalnego wydawcę. Przyzwoicie skomponowany, fajnie zaaranżowany i dość szybko wpadający w ucho, ale wciąż „tylko” pop, bez jakichkolwiek większych ciągot ku nieszablonowości. Półka, na której znajduje się Keyshia Cole czy Brandy – raczej bez szans na awans ze względu na brak charyzmy czy technicznych możliwości, jakich wymaga konkurowanie z Beyonce, Aaliyah czy nawet Ciarą.

Tyle jeśli chodzi o obiektywne spojrzenie na sprawę. A subiektywnie… no co zrobię, że micha mi się cieszy jak prawiczkowi po pierwszym razie kiedy słyszę tak perfekcyjnie ukształtowane pop-single jak „Dance Alone” czy ballady pokroju „I Can’t Sleep At Night”. Wspominaliśmy o braku odważniejszych ruchów w kierunku wyjścia poza schemat, mimo to chęci takowe się pojawiają – za takowe uznaję kapitalną interpretację energetycznego bitu „99 Problems” w „If 6 Were 9” (poszatkowany momentami cudnego wyciszenia) czy bangerowość „Love Me, Love Me Not” (rzecz mało wysublimowana, zdolna obrazić popowych geeków, acz piekielnie skuteczna).

Poza tym nie zapominajmy, że dziewczyna w tym roku kończy 20 lat. Przecież większość z Was w tym wieku słuchała jeszcze Comy.

 

najlepszy moment: LOVE ME, LOVE ME NOT

ocena: 7/10

Leave a Reply