rageman.pl
Muzyka

Keke Palmer – Awaken

awakenrok wydania: 2011

wydawca: DIY

pobierz album

 

Słowo się rzekło, zatem dziś obiecana kontynuacja wątku boskiej Keke. Dziś o debiutanckim mikstejpie.

Wydawnictwo o tyle nietypowe, jako że powstałe z inicjatywy fanów. Keke podjęła wątek jako szansę na rozbudzenie zainteresowania swą osobą po czteroletniej przerwie wydawniczej i tak „Awaken” ujrzał światło dzienne na początku 2011 roku.

Wciąż nieznana jest tracklista planowanej na ten rok następczyni debiutu z ’07, można więc pobawić się w typowanie, które utwory tu zebrane mają największą szansę dostąpić zaszczytu umieszczenia na legalu. Najbardziej oczywistym typem jest zamykający stawkę „The One You Call”, który doczekał się własnego video-obrazka. Całkiem zresztą słusznie, to wzorcowo skonstruowany singiel R&B, trochę w staroszkolnym stylu (czyli przełom wieków zdominowany przez Destiny’s Child). Moim faworytem jest „Keke’s Love”, pop spod znaku złamanego serduszka z OBŁĘDNYMI hookami wokalnymi. Co warte podkreślenia – jest to w pełni autorski utwór Keke (nie jedyny zresztą), co dobrze wróży na przyszłość (przypominam – rocznik ’93, zatem songwriterski szczyt formy jeszcze na pewno przed nią).

Po sieci krąży wykonany przez Keke cover „If I Ain’t Got You” i także tutaj słychać wpływ Alicii Keys – najbardziej w „Hard To Breathe”, z wiodącą rolą fortepianowych dźwięków. I choć także osobowościowo bliżej Keke do Alicii aniżeli wyuzdanych gwiazd female rapu, tak „Superjerkin (On The Floor)” udowadnia, że i w szranki z taką Azealia Banks może spokojnie stanąć.  Całkiem nieźle wpasowały się tu trzy numery z debiutanckiego „So Uncool” (najlepiej bangerujący „The Game Song”), co pozwala wierzyć, że mamy do czynienia z nastolatką całkiem świadomą obranego kierunku stylistycznego.

Całość ma mocno wyrównany poziom, co ja nie poczytuję jednoznacznie jako zalety – w tym gatunku cenię sobie obecność instant hitów, które ustawiają pozytywny odbiór reszty materiału. Ale jak zostało powiedziane – Keke to cały czas melodia przyszłości, a najlepsze nagrania jeszcze przed nią. Przypominam, że taka Rihanna debiutowała w dość średniackim stylu. Ale no właśnie – tam była oryginalność głosu i charyzma, a te elementy niestety z czasem nie przyjdą (by nie było – Keke śpiewać jak najbardziej potrafi, tyle tylko,  że nie tylko ona). Może więc rozwiązanie w postaci skoku w stylistyczny bok, gdzie Głos nie jest najważniejszy?

 

najlepszy moment: KEKE’S LOVE

ocena: 7,5/10

Leave a Reply