rageman.pl
Muzyka

Gang Starr – Full Clip: A Decade Of Gang Starr

rok wydania: 1999

wydawca: Virgin

 

elo dzieciaki. dzis znow o hip hopie. najklasyczniejszym z klasycznych.

Gang Starr. czyli DJ Premier – bitmejker i Guru – mc. w ’99 podsumowali dzialalnosc wydawnicza pod tym wlasnie szyldem skladanka, ktora na wlasnych prawach stala sie klasyka. i w sumie dziwic sie co nie ma – formalnie to skladak bliski idealu. dwie plyty, klasyki (adekawtniejsze zdecydowanie slowo niz „przeboje”), bisajdy, soundtrackowe rarytasy, nowe mixy. no i trzy nowe tracki: tytulowy „Full Clip”, „”All 4 The Ca$h” i bardzo przyjemny, kojarzacy sie z „Mind Sex” dead preza „Discipline” (w refrenie goscinnie zenskie wokalizy grupy Total).

oczywiscie by tradycji stalo sie zadosc, wykorzystamy skladankowa okazje do ogolniejszych refleksji. zacznijmy od oczywizmu – mowimy tu o zespole ktory TrzebaZnac. bez ktorego nie byloby hiphopu lat 90tych. czy *trzeba* sie jarac? na pewno wypada, choc ja, nie ukrywam, mam momentami z tym problem…

bo jesli chodzi o osobe DJ Premiera – nie mam zastrzezen. momentami to wykorzystanie jazzowych sampli sprawia, ze kawalek brzmi jak wykon „normalnej” kapeli (najlepszy przyklad – kapitalny mix „Jazz Thing”). wprawdzie skladak dobrze obrazuje, ze na przestrzeni kolejnych plyt podklady Preem’a zyskiwaly na nowoczesnosci (no wiem, trudno by brzmialy coraz bardziej retro, ale jednak), ale ani razu nie ma przekroczenia granicy, za ktora jest plastik, sytetyki i mtv. moze czasami i milo byloby uslyszec bardziej popowy hook, ale ta ostatnia uwaga bardziej wynika z mego spierdolenia gustu ostatnimi czasy.

natomiast Guru… Guru mnie natomiast niestety na dluzsza mete nudzi. na papierze koles jest fenomenalny – przekaz, rymy, metafory, cud-miod-orzeszki. i na pewno taki leniwy flow pasuje do podkladow, jakie mu funduje premier. doszedlem dzis jednak do wniosku, ze – za przeproszeniem – ocipialbym, gdybym mial sluchac jego nawijki caly czas. dlatego zbawiennie wrecz dzialaja goscinne ficzuringi. ktorych jest tu sporo: Inspectah Deck w „Above The Clouds”, agresywnie nawijajacy M.O.P. w „1/2 & 1/2”, Scarface w „Betrayal”, Nice & Smooth w „Dwyck”, WC i przepotezny Rakim w „The Militia II (Remix)”, Lady of Rage i Kurupt w remixie „You know my steez”, arenbijujacy K-Ci & JoJo w „Royalty”. wielbiciele polskiego hiphopu na wylacznosc powinni zwrocic uwage na obecnosc Lil’ Dap’a z Group Home, udzielajacego sie jakis czas temu w PROSTO, w „I’m The Man” i „Speak Ya Clout” (reszta zapewne zwroci tez uwage na Jeru The Damaja w obu trackach). w kategorii featuringow wygrywa dla mnie jednak „The Militia” z praktycznie zupelnie nieznanymi Big Shugiem i Freddie Foxxxem.

sto procent hiphopu w hiphopie. tak jesli chodzi o brzmienie, jak i sklad personalny. znac trzeba. ale, jak wspomnialem, zebym wracal specjalnie czesto to tak niezbyt…

 

najlepszy moment: THE MILITIA (feat. Big Shug & Freddie Foxxx)

ocena: 8,5/10

Leave a Reply