rageman.pl
Muzyka

Czesław Niemen – Miło Wspomnieć

milo-wspomniec-b-iext20934160rok wydania: 2008

wydawca: Polskie Nagrania

 

elo. znow wracamy na chwile do Czeslawa Niemena. a to dlatego, ze moj ojciec znalazl pod choinka omawiana dzis plyte. a ze i ja Czesia lubie, to z checia przesluchalem i oto refleksje na temat.

jak brzmi podtytul, jest to autobiografia dzwiekowa. czyli co? czyli na dwoch plytach mamy wypowiedzi Niemena przeplatane piosenkami jego autorstwa. jak wiecie, Niemen nie zyje od paru lat, wiec siegnieto po archiwalne wypowiedzi z roznych wywiadow. kazdy taki „gadany” track trwa od minuty do 5 nawet i jest poswiecony konkretnej tematyce, np „O poezji”, „Moje piosenki” czy „Stan Wojenny”. jak glosi info w ksiazeczce, te wypowiedzi to tak naprawde zlepki roznych fragmentow, czasem nawet z zupelnie roznych okresow zycia Niemena. i choc w jednej z tych wypowiedzi Niemen z zalem opowiada o tym, jak kiedys zmanipulowano jego wypowiedz w tv co mialo dosc powazne reperkusje, to przypuszczam ze nie mialby wiekszych obiekcji do tego, co znalazlo sie na „MW”.

jaki wiec obraz Niemena wylania sie z tych wypowiedzi? jesli mianem Artysty okreslibysmy czlowieka poswieconego w calosci swej tworczosci, zyjacego nia, to na pewno tak moznaby o Niemenie tak powiedziec. a jesli dodalibysmy do tego swego rodzaju oderwanie sie od ziemi, pewna „kosmicznosc”, to tym bardziej. bo nie ma co ukrywac, ze pewne teorie i wypowiedzi Niemena sa z kosmosu (w przypadku „Dlaczego umieramy” to nawet jest to kosmos doslownie i w przenosni). jednoczesnie facet byl w pelni swiadom tego co mowi, wazy slowa, choc nie posluguje sie jakas wyszukana terminologia to nie ma watpliwosci, ze wypowiada sie calkiem lebski facet. z drugiej jednak strony, choc sam mowi o sobie jako o pelnym pokory, to momentami mam wrazenie, ze jest w pelni swiadom tego, ze jest jednym z najwazniejszych elementow polskiej kultury. i spoko. ale tez jesli mowi, ze cieszy sie, ze nie zrobil miedzynarodowej kariery, to ja takiemu czlowiekowi srednio wierze. chociaz co ja tam, maluczki, moge wiedziec.

a muzyka? chociaz sa tu takie oczywizmy jak „Dziwny jest ten swiat” (w elektronicznej, znacznie slabszej wersji niestety), „Sen o Warszawie” czy „Czas jak rzeka”, to trudno traktowac calosc jako best of. bo jednak chodzi o podporzadkowanie piosenek wypowiedziom Niemena. dlatego sa tez tu takie rzeczy jak minutowy „Ptaszek”, brzmiacy jak zart studyjny (slaby zreszta). ale jest dosyc przekrojowo, co jest calkiem sympatyczna sprawa. na tyle przekrojowo, ze znalazly sie tu tez rzeczy typu „Sonancja”, bedace efektem fascynacji Niemena elektronika. i chociaz te dokonania byly calkiem konkretnie zjebane przez krytyke, to jednak ten rodzyneczek, jakim jest „Sonancja”, w takim kontekscie sluchany robi calkiem sympatyczne wrazenie. co kazde przypuszczac, ze byc moze „Spodchmurykapelusza”,ostatni album Niemena, warto traktowac bardziej jako wyjatkowo niefortunny wypadek przy pracy niz gwozdz do trumny.

raczej nie da sie tego sluchac jako grejtest hitsa. w tym wypadku w zupelnosci wystarczy omawiana tutaj pomatonowska skladanka „Czas jak rzeka”. ale naprawde milo sie wspomina Niemena przy tym wydawnictwie.

 

najlepszy moment: CZAS JAK RZEKA

ocena: 7,5/10

Leave a Reply