rageman.pl
Muzyka

Waka Flocka Flame – DuFlocka Rant: Halftime Show

halftimerok wydania: 2013

wydawca: DIY

pobierz album

 

„(…) Cóż, w takim tempie może uda mu się jeszcze w tym stuleciu nagrać naprawdę godny uwagi w całości mixtape.” To z recenzji „Salute Me Or Shoot Me 3” z grudnia zeszłego roku. Jak się okazało, aż tyle nie trzeba było czekać. Wydany zaledwie tydzień temu nowy mixtape gwiazdy trapu to nawet coś więcej niż rzecz godna uwagi.

Myliłem się wcześniej? Już singlowy „All I Need” (oraz liczne wywiady) sygnalizował, że chłopak ma dobrze poukładane w głowie, chyba znacznie lepiej niż jego niegdysiejszy kumpel Gucci Mane (który to już raz w więzieniu?). Jakoś jednak nie do końca przekładało się to na mikstejpy, będące najbardziej nieokrzesaną wersją trap muzyki. Aż do „Halftime Show”. Choć tytuł nawiązuje do cyklu zapoczątkowanego w maju 2011 roku, stanowi jednak nową jakość. Nie w pełni – chamskich bitów znów tu pod dostatkiem (m.in. „Seen A Lot”), ale to nie one stanowią o obliczu mikstejpu, który już zebrał gromy od dotychczasowych fanów autora „Flockaveli”.

Kapitalna jest wiązanka w samym środku wydawnictwa. „Interlude” to, jak sama nazwa wskazuje, zaledwie wstęp, jednak z takim podkładem, za jaki Flocka jeszcze rok temu całowałby po rączkach. Gdyby oczywiście interesowałyby go takie – nie wierzę że to mówię w jego kontekście – jazzujące klimaty. Tytuł „Smile” też wiele mówi o kolejnym kawałku – tak chillującejgo utworu chyba mało kto spodziewał się uświadczyć na mikstejpie autora „No Hands”. „Short Fuse” ma teoretycznie bardziej zachowawczy beat, ale wokalny sampel przechyla całość na ambitniejszą, intrygującą stronę. A przecież znacznie więcej tu dobrego – „Just A Sample” to pościelówa w najczystszym wydaniu, świeżo wyjęta z pralni. „Way To The Top” może robić za „Juicy” na nowe tysiąclecie. No i „Activist” – podkład tak porąbany, że gwiazdy alt hip hopu pokiwają głową z uznaniem. Te numery, a zarazem całość pokazuje, że ramy trap-gatunku okazują się już za wąskie dla jednej z największych jego gwiazd.

Trochę się boję dawać „ósemkę”, bo kilku raperów roztrwoniło tak okazany kredyt zaufania. Ale tu naprawdę mamy do czynienia z rewolucją w Flocka-skali, a zarazem chyba najlepszym jak dotychczas mikstejpem tego roku. Może ten konflikt z Guccim podziałał na niego tak inspirująco?

 

najlepszy moment: SMILE

ocena: 7,5/10

Leave a Reply