rageman.pl
Muzyka

Twin Peaks: Fire Walk With Me (soundtrack)

rok wydania: 1992

wydawca: Warner

 

Uzupełniamy nasze omówienie Twin Peaksowej franczyzy o kolejną klasyczną pozycję.

O filmie pisaliśmy stosunkowo niedawno (no, jak na regularność wpisów na tym blogu to niedawno), jak pamiętamy – film spolaryzował wielbicieli serialu. Mniej kontrowersji wywołała ścieżka dźwiękowa, mimo iż różni się ona tak bardzo od serialowego soundtracku, jak „Ogniu Krocz Za Mną” od pierwszych dwóch sezonów.

Skupmy się najpierw na trackach instrumentalnych, prawie bez wyjątku podpisanych przez mistrza Angelo Badalamentiego. O ile przynależność gatunkowa soundtracku serialu nie była oczywista, tak tutaj można bez ryzyka postawić pieczątkę „jazz”. Klimatyczne, dream-popowe syntezatory – out. A jeśli bass, to tylko akustyczny/kontrabasowy. Na dodatek na pierwszy plan wychodzą wibrafony i dęciaki, co w muzycznym świecie Twin Peaks też dotychczas nie było zbyt oczywiste. A to wszystko odegrane przez renomowanych jazzowych sidemanów.

W tym kontekście wyróżnia się otwierający całość, absolutnie cudownie snujący się Main Theme. Przyznam szczerze, że są dni, kiedy ten utwór zachwyca mnie bardziej niż cokolwiek z serialowej ścieżki dźwiękowej. Co ciekawe, podobnie jak było w przypadku „Twin Peaks Theme”/”Falling”, także i w tym przypadku posłużono się warstwą instrumentalną piosenki napisanej dla Julee Cruise na jej drugi album, „She Would Die For Love” (z tekstem nie kogo innego jak Davida Lyncha).

Niedaleko od „Main Theme” lokuje się „The Voice of Love”, gdzie wreszcie do głosu dochodzą te jedyne w swoim rodzaju klawiszowe dźwięki Pana Angelo. De facto to jedyne dźwięki jakie słychać w tej kompozycji. Kompozycji która za każdym razem każe mi się zastanawiać, dlaczego jej autor nie jest wymieniany w gronie najlepszych w historii kompozytorów muzyki filmowej. Jeśli komuś za mało znajomych dźwięków z serialu to otrzymujemy jeszcze coś co nazwano „Montage From Twin Peaks”, gdzie słychać zarówno „Falling” jak i „Laura Palmer’s Theme” (w oszczędniejszej aranżacji. W kategorii instrumentali wyróżnić warto jeszcze „The Pink Room”, czyli wspomniany wyjątek skomponowany przez samego Davida Lyncha. Transowy, wykręcony blues rock, idealny pod pokład dźwiękowy dzikiej imprezy z Laurą Palmer w roli głównej.

A teraz rzeczy z wokalami. Przede wszystkim dwie kompozycje podpisane przez twór nazwany „Thought Gang”. Biorąc pod uwagę, że w jednej z nich grają wyłącznie Badalamenti i Lynch, nietrudno zgadnąć kto się za tą nazwą kryje. A piosenka o której mowa, „The Black Dog Runs At Night”, to spokojnie jeden z najbardziej przerażających fragmentów muzyki jakie w życiu słyszałem. Chociaż te 20 lat temu, kiedy pierwszy raz zetknąłem się z tym soundtrackiem, większy niepokój wywoływał u mnie „A Real Indication”. Nigdy bym nie przypuszczał, że Badalamenti, człowiek o twarzy dobrotliwego dziadziusia, może mieć tak creepy wokal. Stawkę uzupełniają dwie piosenki znane już serialu – „Sycamore Trees”, z pamiętnego ostatniego odcinka 2-ego sezonu i „Questions In A World of Blue”, ze śpiewem Julee Cruise.

Wiem, że nie każdy fan Twin Peaks akceptuje „Ogniu Krocz Za Mną”. Ale jeśli czyjś hejt obejmuje także ścieżkę dźwiękową, to traci kawał kapitalnej muzyki.

 

najlepszy moment: THEME FROM TWIN PEAKS: FIRE WALK WITH ME

ocena: 8,5/10

Leave a Reply