rageman.pl
Muzyka

Twilite – Else

rok wydania: 2010

wydawca: DIY

album do pobrania stad

 

wreszcie znow z tego bloga moze byc jakis pozytek dla ludzkosci. popromujmy polskie, mlode, obiecujace kapele.

duet Twilite istnieje wprawdzie juz pare latek, ale chyba wciaz mozna ich okreslic mianem „czekajacych na swa szanse”. i powinni ja dostac. juz. teraz. jak najszybciej.

bo EPka, udostepniona w maju za free w internecie, narobila mi takiego smaku, ze jestes gotow glosno obwiecic, ze dlugograj tego zespolu bedzie jedna z polskich plyt roku. 5 gwiazdek w Teraz Rocku, Nierdzewna Stal w Metal Hammerze, orgazm Ani Gacek na lamach Machiny, plakat w Pulpie, dzien z Twilite w Trojce, Lato Z Radiem.

nie wiem czy to co graja panowie z Twilite da sie sklasyfikowac gatunkowo. nie aby byli oryginalni – na samym polskim podworku podobne rzeczy gra przeciez Drivealone (Piotr Maciejewski zreszta odpowiada za produkcje „Else”), a zagranicznych nazw moglibysmy tu przywolac od groma. klasyfikacja muzy Twilite jako „akustyczne, oniryczne, przepelnione emocjami granie” nadawaloby sie najlepiej, choc zdaje sobie sprawe z totalnej czerstwowosci tejze. ale co z tego? ta muzyka jest piekna. stopniowanie napiecia „Another Day” to juz jest poziom Sigur Ros z przelomu wieku (zapomnijcie o ostatnich plytach islandczykow i przypomnijcie sobie, ze kiedys takie porownanie odebrane byloby jako najwyzszy komplement). ze tak niszczacego kombo wokal+giatara+fortepian jak w „Wake Up” nie bylo od daaaaawien dawna. a jesli ktos po uslyszeniu tych dwoch trackow uznalby Twilite za usypiajacy, zniewiescialy twor to moze przekona go „Fire”, gdzie z linii wokalu wyziera nawet jakis bluesowy pierwiastek, a podklad ma wiecej z koszmaru niz z beztroskiego snu.

wiecie co mi sie marzy? aby wreszcie w Polsce przestano z tym co swieze, nowe i na international levelu kojarzyc takie nazwy jak Out Of Tune, Renton czy Kumka Olik. pewnie, kapele z H&M’u tez sa na cos przydatne swiatu (chocby po to, by pracownicy H&M’u mieli co do garnka wlozyc). ale moze osoby najbardziej zobligowane wreszcie zaczna uzywac mozgu i uszy zamiast oczu przy wylapywaniu co ciekawszych nazw z undergroundu i w walce o uznanie naszej kultury muzycznej w swiecie wystawiia w pierwszej kolejnosci wlasnie takie kapele jak Twilite?

sobe i Wam tego zycze, wymierzajac „Else” najnizszy wymiar kary tylko po to, by przy dlugograju juz nie miec litosci przy wystawianiu oceny.

 

najlepszy moment: ANOTHER DAY

ocena: 7,5/10

Leave a Reply