Snieg – II (beta)
wydawca: DIY
zmarl Clarence Clemons, saxofonista Bruce’a Springsteena. dobrze gral. RIP.
wrocmy jeszcze do projektu Sniegem zwanym. w styczniu tego roku ukazal sie nastepca ubieglorocznej EPki. nie jest to jednak do konca pelnowymiarowy album. polowa materialu ma dopisek „(demo)”. i choc brzmieniowo roznicy to nie robi, to jednak kaze przymknac oko na fakt, ze nie wypada to tak klimatycznie spojnie jak w przypadku poprzedniego materialu. wciaz kawalki sa osadzone na ambientowym podlozu, jednak tym razem dolozylbym nawet przedrostek typu dark- czy cus. tego Sniegu ewidentnie nie uswiadczymy w opowiastkach o rodzinie Griswaldow, predzej horroru jakiegos. moze „Essential Killing” Skolimowskiego? gdzies tam przy poprzednim wydawnictwie pojawialy sie glosy o space rocku jakims. i choc gitara nigdy w tym projekcie wiekszych melodii nie wygrywala, tak tym razem to juz stricte zgrzytliwe sprawy, w ktorych w ogole ciezko wychwycic ze to gitara wygrywa (a moze i nawet nie wygrywa). reasumujac – mr Schlieffke poszedl tu w szalenstwo. co nalezaloby docenic, jesli jednak mam byc szczery, to watpie, bym w przyszlosci wracal do takich trackow jak „Drzewoupior”.co innego „Kruki w koronach” czy „Sound Of Kazaam”. wspolny mianownik – perkusyjny beat. moze to dobry kierunek dla chocby czesci przyszlego materialu?
ale jak juz wspomnialem – to, jak tytul wskazuje, wersja beta nadchodzacego albumu. wiec mozliwe, ze finalnie wyjdzie nam kandydat na polska plyte roku. poki co jednak zeszloroczna EPka wygrywa dla mnie klimatem.
najlepszy moment: SOUND OF KAZAAM
ocena: 7/10
