Problem – The Separation
wydawca: DIY
I tym sposobem dotarliśmy do najświeższego mikstejpu Problema.
Zaczyna się bardzo dobrze. Utwór tytułowy to niemal idealny pomost między hip hopem XXI wieku a westcoastowy dziedzictwem, do którego nawiązywania się wciąż po Problemie oczekuje. Z jednej stronyDrake’owy klimat, autotune i ten charakterystyczny, newschoolowo wycyzelowany sound, a z drugiej strony aranż jawnie g-funkujący. Jestem gotów zaryzykować stwierdzenie, że tak brzmiałby w sporej mierze „Detox”, gdyby Dre się wreszcie ogarnął.
A potem wcale nie jest gorzej. Przebojowy potencjał („Say That Then”), sporo A-listowych featuringów (Snoop Dogg, Wale, Wiz Khalifa, The Game, Chris Brown), coś dla ortodoxów („Phone”), a nawet dla poszukiwaczy eksperymentów („The Beginning” za takowy chyba można uznać?). Wszystko jest. To dobrze. Źle, że w tak dużej dawce, że bezproblemowo można zdążyć o tych walorach zapomnieć w trakcie odsłuchu. Z całą miłością do hip hopu, ale 70 minut do w dzisiejszych zabieganych czasach przegięcie.
I jeszcze jedno – fajnie, że są tacy, którym „Like Whaat” się podoba. Ale myślę, że nawet oni są już ciut znudzeni umieszczaniem tego kawałka na każdym mikstejpie.
najlepszy moment: SAY THAT THEN (FEAT. GLASSES MALONE)
ocena: 7,5/10
