rageman.pl
Muzyka

Pretty Lights – Taking Up Your Precious Lights

tumblr_l6pzbrQc411qc7sl0o1_500rok wydania: 2006

wydawca: Pretty Lights Music

pobierz album

 

Czas znów zajrzeć do czeluści Internetu w poszukiwaniu nowych fascynacji muzycznych.

O, mam coś. Pretty Lights to tak naprawdę jednoosobowy projekt, za którym skrywa Derek Smith. Z Trentem Reznorem łączy go zresztą nie tylko ten szczegół – podczas kiedy udostępnianie swej muzyki za free było, jak się okazało ostatnio, jedynie epizodem, Smith kroczy tą niełatwą ścieżką już od omawianego dziś debiutu. I zejść z niej ponoć nie zamierza, pomimo niedawnej nominacji do Grammy. Szacun.

Fundamentem swojego artystycznego emploi Derek Smith uczynił muzyczny patchwork, a w bardziej branżowym ujęciu – digital sampling. I choć od czasu mojego zderzenia z twórczością Girl Talk skojarzenia ze sklejkami samplowymi biegnie niemal automatycznie w tę stronę, to jest to trop dość słaby. Po pierwsze – Pretty Lights dopasowuje do siebie sample właśnie, nie tak łatwo też rozpoznawalne, a nie całe fragmenty piosenek czy linie melodyczne. Pokłosiem tego jest klimat bardziej wychillowany, zupełnie pozbawiony pierwiastka szaleństwa i efektu przytłoczenia, jakie są dominujące u Girl Talk. W przypadku Pretty Lights można mówić o normalnym albumie, z wyodrębnionymi trackami, w którym każdy ma jakąś myśl przewodnią w postaci konkretnej przynależności gatunkowej. Raz jest to acid jazz („Down The Line”), innym razem soul („Until Tomorrow”), sporo tu też podkładów, do których spokojnie można dograć rapowe zwrotki. Tyle że no właśnie – mówimy o muzyce w pełni instrumentalnej, gdzie sample wokalne uległy takiemu poszatkowaniu, że zupełnie wtapiają się w instrumentalną ściółkę. Wyjątkiem „Finally Moving” z dość charakterystycznym samplem z Etty James. Można by rzec, że jest to najbardziej przebojowy fragment albumu, ale bliższe prawdy będzie stwierdzenie, że w tej przebojowości to rzecz odosobniona.

Poza nielicznymi momentami („Try To Remember”) jest w tym dla mnie więcej zabawy muzyką niż samej muzyki. Niemniej zabawa to naprawdę wybornie brzmiąca.

 

najlepszy moment: TRY TO REMEMBER

ocena: 7,5/10

Leave a Reply