Nine Inch Nails – Ghosts I
wydawca: The Null Corporation
no i znow NIN.
mowilismy przedwczoraj przy okazji „The Slip” o rewolucyjnym podejsciu Reznora do dystrybuowania swej tworczosci poprzez internet. ale to wlasnie „Ghosts I-IV”, jako pierwszy album wydany po zakonczeniu wspolpracy z Interscope, przecieral szlaki. choc, nie ma co ukrywac, w dosc niesmialy sposob, blizszy pomyslowi Radiohead na sprzedaz „In Rainbows”. „Ghosts” to czteroczesciowy album, jednak za darmo mozesz otrzymac tylko pierwsza z nich.
najwieksza jednak rewolucja – i to dotyczaca juz samej muzyki – jest fakt, ze jest to w pelni instrumentalny album. jak to, Nine Inch Nails bez depresyjnych wokali Reznora i opowiastek o przyjazni z miejscowa dominatrix? a jednak, a jednak. bo muzycznie sie zgadza, choc wspolautorem prawie wszystkich kompozycji jest Atticus Ross (ten sam, z ktorym Trent popelni pare lat pozniej oscarowy soundtrack do „Social Network” – zreszta blizniaczo podobny do „Ghosts I”). z jednej strony – trademarkowe plumkanie na pianinie, a z drugiej strony takie utwory jak „7”, do ktorego spokojnie mozna by dodac wokal i bylby kolejny numer Nine Inch Nails, byc moze nawet hitowy.
to co jednak cieszy w kontekscie tego albumu to to, ze znow slychac Reznora-mistrza aranzacji. moze i poziom „Downward Spiral” to nie jest, ale cieszy ze znow slychac mnogosc instrumentow rozmaitych, czasem wychodzacych na pierwszy plan („6”). milo znow widziec na pokladzie Adriana Belewa (King Crimson oczywiscie), tu i owdzie czarujacy dzwiekami gitary (szczytem jest pod tym wzgledem „4”, gdzie gitara smiga niemal… bluesowo). skoro mowa o King Crimson – solowe dokonania Roberta Frippa to rzeczywiscie dobry trop do proby umiejscowienia tej plyty na muzycznej mapie, podobnie zreszta jak tworczosc Briana Eno.
stworzenie i wydanie „The Slip” to byl ponoc pelen spontan, co bylo niestety slychac. „Ghosts” powstawal niewiele dluzej, ale efekt jest zdecydowanie lepszy. i w sumie szkoda, ze to nie on zamyka studyjna dyskografie Nine Inch Nails.
najlepszy moment: 3 GHOSTS I
ocena: 7,5/10
