rageman.pl
Muzyka

Metallica – Metallica

rok wydania: 1991

wydawca: Vertigo

 

Metallica. Self titled. Zwana również „Czarnym Albumem”. Jak wiadomo – Klasyk Absolutny, a przy tym Ostatnia Wielka Płyta Metalliki.

Połączenie thrash metalowych korzeni z melodiami wpadającymi w ucho. Jest przebojowa, ale wstydu nie ma. Znamienne jest, że niemalże wszystkie numery napisała spółka Hetfield/Ulrich. Tak jak tutaj genialnie współgrają gitary z perką to jacięniepierdolę! Niby perkusja prosta, bez jakichś połamańców i innych chujów-mujów. Ale jak trudno się nie zachwycić tym, jak perka współgra np. w takim „Wherever I May Roam” z tym przegenialnym riffem.

Co wyróżnić? Na pewno otwierający album „Enter Sandman” – klasyk, wręcz wizytówka albumu. Idealny przykład na to, jak można grać oryginalnie, nie odcinając się od korzeni. Dalej mamy „Sad But True” – kolejny wielki numer. Jako numer czwarty objawia nam się „The Unforgiven”. Rzecz już znacznie spokojniejsza. Pojęcie „metalowa ballada” trąci wioską na kilometr, ale akurat ten numer stanowi wyjątek potwierdzający regułę. No i ta gitara w pewnym momencie, jak z westernu… No i dochodzimy do kolejnego (który to już?) klasyka, czyli „Whenever I May Roam”. Początek jest fenomenalny! Najpierw ta gitara, potem wejście perkusji, z początku kombinującej, by już potem przerodzić się w proste rytmiczne napierdalanko. Mniam. „Don’t Thread on Me” przypomina, że jednym z ojców thrash metalu był Punk. No i dochodzimy do najpopularniejszej chyba kompozycji Metalliki, czyli „Nothing Else Matters”. Nie było dyskoteki szkolnej bez tego numeru. Utwór tak przewałkowany, że ciężko coś nowego o nim powiedzieć. Po prostu – bardzo dobra pieśń. Pod koniec albumu robi się znów oldskulowo, jak za czasów np. „Ride the Lightning”. Mamy numer „My Friend of Misery”, jedyny do którego stworzenia przyłożył się Jason Newsted. Utwór jednak dosyć średni, niczym się nie wyróżniający.

No i dochodzimy do końca albumu. Już?? Bez odpalenia funkcji repeat się nie obejdzie.

 

najlepszy moment: WHEREVER I MAY ROAM

ocena: 8,5/10 

Leave a Reply