rageman.pl
Muzyka

Kirko Bangz – Progression 2: A Young Texas Playa

progressionrok wydania: 2012

wydawca: DIY

pobierz album

 

Jak to się mówi w hip hopowym żargonie – koleś jest meeeeeeeeeeeega kocurem.

Ale serio. Ile on ma lat? 23? Aha. No ja w jego wieku dalej uważałem, że Limp Bizkit jest wybitnym zespołem. Słabo to o mnie świadczy, wiem. Ale nieważne, mieliśmy o Kirku rozmawiać. A więc chłopak tworzy w tym wieku mikstejpy, które są TAK BARDZO dobre. Niepojęte.

Dobra, to była taka luźna, czysto zajawkowa refleksja, trudno takowych uniknąć przy wydawnictwach takich jak „Progression 2”. Na dobrą sprawę stylistycznie obracamy się na tym samym poletku co poprzednio, może jedynie proporcje się lekko zmieniły, a przede wszystkim całość sprawia wrażenie bardziej uporządkowanej. Co niekoniecznie musi być zaletą – materiał wyraźnie się rozpoławia na dwie części – jednak dobrze obrazuje wszechstronność koleżki.

Zaczynamy zatem od wybitnie trapowego „Say Hello” i trzymamy się tego kierunku przez jeszcze kilka utworów. Jest mainstreamowo, syntetycznie, wręcz Future’ystycznie… Dwuznaczność nieprzypadkowa – ten autotune w „Drank In My Cup” musi się kojarzyć z autorem „Pluto”. Niespecjalnie jednak rozumiem popularność tego utworu – ani to wybitnie oryginalne w brzmieniu, ani też przebojowe…

Trzeba jednak przyznać, że choć zdecydowanie bliższy jest mi pomysł na hip hop prezentowany w drugiej części mikstejpu (w „Mind Went Blank” pojawiają się najprawdziwsze skrecze! w amerykańskim mainstream rapie! w 2013 roku!), tak „Fuck Action” czy nagrany z udziałem Paula Walla „Knowmtalmbout” to naprawdę dobrze skonstruowane utwory, przenoszące hip hop w XXI wiek. Doszczętnie rozwalił mnie „The Crew” – jest w tym refrenie jakaś magia, nawet jeśli celująca głównie w gimnazjalistki. A przy tym fajnie spogłosowany, rozwodniony beat (co zresztą dosyć popularne w kontekście trapu) i ciekawie wytrącający z nastroju loop perkusyjny. Jestem kupiony. (UPDATE: nie słyszałem „Take Care” Drake’a, nie wiedziałem że to jego beat. Co nie zmienia faktu, że Kirko świetnie go zagospodarował po swojemu)

Zła wiadomość dla fanów rocka – hip hop nie tylko nie umarł, ale ma się coraz lepiej, wciąż się rozwijając, przybierając coraz to nowsze oblicza. A wy wciąż uważacie The White Stripes za rockową rewolucję.

 

najlepszy moment: THE CREW

ocena: 7,5/10

Leave a Reply