rageman.pl
Film

Kabaret Potem – Bajki Dla Potłuczonych

rok wydania: 2003

wydawca: Printel

 

Jako że wczoraj było tu też o kabarecie, więc nie obejdzie się bez porównań, zwłaszcza jeśli chodzi o samo wydanie DVD. Bo czym był Kabaret Potem, to każdy powinien wiedzieć. Legenda. Egzystujący przez dobre 15 lat, w pewnym momencie powiedzieli sobie „dość” i rozwiązali spółkę. Bez żadnych kłótni w zespole, braku pomysłów czy innych dramatów. U szczytu sławy, wiedząc kiedy odejść. Pozwoliło to im zostać zapamiętanymi jako Najlepszy Kabaret w Polsce. W sumie subiektywny tytuł, niemniej myślę, że parę osób się pod tym podpisze.

Na czym polega ich potęga? Nie jest to tak surrealistyczna jazda jak u Mumio. Żarty są raczej serwowane na tacy, nie trzeba się ich doszukiwać. Niemniej są to żarty raczej mało zwyczajne. Absurd — to myślę ulubione pojęcie Potemowców. Pokazuje to również ten program, w którym Potemowcy przerobili słynne bajki. Wyszły przepelnione gagami alternatywne historie o Małym Księciu, Pinokiu czy Czerwonym Kapturku. Chociaż program główny trwa zaledwie 46 minut, skeczy jest dużo. Bo Potemowcy stawiali raczej na zwięzłość. Wyjść, zasypać publikę kanonadą gagów i zejść szybko, zostawiając widza w szoku.

W sumie czy można coś wyróżnić? Też problem. Może „Pinokia”? Może „Damę na wieży”? No „Czerwony Kapturek” też jest miszcz. Na specjalne wyróżnienie zasługują piosenki. Bo to jeszcze cechowało Potemowców — piosenki. Oczywiście mało zwyczajne, bo ciężko powiedzieć, by ktoś z Kabaretu Potem miał wybitny wokal… chociaż — „Kaj Uwięziony” to miszczostwo. Tutaj z kolei bryluje Leszek jako niedorobiony Elvis.

No właśnie, skład Potema. Tutaj mamy do czynienia z sześcioma osobami. Leszek — najmłodszy w składzie, dziecko z gęby, co predysponowało go do grania ról małych chłopców, poetów, romantyków itepe. Mirek — rudzielec, brodacz, gęba komiczno-potworna, która gwarantowała mu każdą rolę potwora, smoka czy poczciwego ojca. Jedyna kobieta w składzie, zarazem ma ulubienica — Asia. Wiadomo, że każda rola kobieca była dla niej. Odgrywała je z taką gracją (choć fryzurę miała wybitnie potworną) i lekkością, że naprawdę szło się zakochać. Władysław to był mózg zespołu, wymyślający większość skeczy. I chociaż dysponował charakterystycznym ryjem i kaczkowatym głosem, to na tle pozostałych Potemowców wypadał najmniej barwnie. Co innego Darek Kamys. Ten to był masakrator. Każda postać debila lub co najwyżej niezbyt bystrego człeka była zarezerwowana dla niego. Wychodziło mu to przepysznie. Zresztą do dzisiaj wychodzi, bo jako jedyny ze składu dalej czynnie bawi się w kabaret, ostatnio w Kabarecie Hrabi. No i jeszcze Smutny — pianista. Z racji sprawowanej funkcji często niedostrzegany, pomimo iż nieraz jego rola była większa niż samo umuzycznianie skeczy.

Jak już wspomniałem, dysk zawiera program „Bajki dla potłuczonych”, zarejestrowany w odległych czasach 1996 roku dla TVP1. Program główny nie zawiera jednak wszystkich skeczy z „Bajek dla potłuczonych”. Znajdziemy je w dodatkach. Tu mamy dwa występy. Oba w kiepawej, VHS-owej jakości. Dziwi to w przypadku zestawu uchodzącego rzekomo za „fragmenty ostatniego występu Kabaretu Potem”. Drugi, o jeszcze bardziej masakrycznej jakości, wygląda na coś z zamierzchłych czasów. I dosyć rarytasowo, gdyż skeczy tam zawartych wcześniej nie widziałem, w przeciwieństwie do tych z programu głównego wałkowanych w telewizji. Jasne, skecze Potema śmieszą nawet po setnym oglądaniu, jednak zdecydowanie najlepiej wychodzi je oglądanie po raz pierwszy.

Z pozostałych dodatków mamy całkiem sympatyczny skecz „Zdybani na mieście”, przedstawiający dzień z życia kabaretu. Poza tym „Autobus czerwony” — mistrzowska piosenka podana w wersji „winylowej”. Mamy tu do czynienia z perfekcyjnym oddaniem charakteru muzyki z gramofonu, z wszystkimi trzaskami i zacinaniem się. Oba skecze pochodzą ze wspomnianego ostatniego występu Potema. Poza tym galeria fotosów, info o stronie internetowej kabaretu i coś, co znacznie świadczy o wartości tego dysku — komentarz Darka Kamysa i Joanny Kołaczkowskiej. Możemy zatem oglądać program główny i słuchać tego, co mają do powiedzenia sami twórcy po siedmiu latach. A mają sporo ciekawego do powiedzenia. Nawet jeśli nie zawsze mówią z sensem, bo często skupiają się na tym, jak wtedy wyglądali, to słucha się ich wybornie.

Czas na podsumowanie, a przy okazji porównanie główne. Mumio DVD i Potem DVD. Samych kabaretów nie ma co porównywać. Oba wyśmienite, choć tak inne. Natomiast jeśli chodzi o samo wydawnictwo… DVD Mumio jest zdecydowanie ładniejsze, bardziej stylowe. Jeśli jednak chodzi o bogactwo dodatków i ich jakość, to myślę że wygrywa Potem.

 

najlepszy moment: PINOKIO

ocena: 9/10