In Memoriam: Dolores O’Riordan (06.09.1971-15.01.2018)
Kolejna absolutnie szokująca śmierć. 46 lat, przyczyny śmierci nieznane. Jestem zdewastowany.
Na Twitterze panują teraz określenia typu „Głos Dzieciństwa” i rzeczywiście, dla mojego pokolenia trzydziestokilkulatków „Zombie”, „Linger”, czy „Ode To My Family” to piosenki przy których wkraczało się w świat muzyki alt-rockowej. I choć może przy dzisiejszej znajomości Skali Muzyki raczej umieściłbym sympatycznych Irlandczyków bliżej pop-rocka, to trzeba uczciwie przyznać, że byli oni w swym najlepszym okresie (czyli lata 90te) kopalnią kapitalnych singli. I chyba tylko tyle.
Co innego ten Głos. Jak on brzmiał. Jak on porywał. Po zrobieniu szybkiego researchu fotki do tej notki muszę też dodać – jak on wyglądał (fota powyżej – 10 na 10). Serio, to co się np dzieje w „Dreams” to jest Syreni Śpiew, jestem rozłożony na łopatki. Sto procent Raju, jak i sto procent Irlandii.
Ogromny żal.