Illusion – Trzy Ptaki
wydawca: Izabelin
elo. kac morderca sprawia, ze perspektywa omowienia calej plyty troche mnie przeraza. dlatego dzis wykrecimy sie singlem.
tym bardziej ze jest okazja. otoz 10 lat temu (no, srodek listopada to byl, wiec pare dni sie spoznilismy) w Kwadratowej – zwany popularnie Kwadratem – odbyl sie ostatni koncert zespolu Illusion. zespolu-chluby trojmiasta, ale takze polskiego altmetalowego grania. zespolu, od ktorego miedzy innymi zaczela sie moja przygoda z mocniejszymi dzwiekami. i choc od dluzszego czasu przygoda ta znacznie stracila na blasku, to wstrzymuje sie przed uznaniem jej za zakonczona.
„Trzy ptaki” promowaly piaty – i jak sie mialo okazac takze ostatni – album kwartetu z gdanska, o przewrotnym tytule „6”. choc plyte uznawano za raczej slabsze dokonanie iluzjonistow, to mego walkmana nie chciala opuscic przez dobre pare miechow. „Trzy ptaki” moze nie byly tam moze najlepszym numerem, na pewno jednak w gronie trackow lepszych sie znajdowaly. choc tak na dobra sprawe niespecjalnie on wyrozniajacy sie jest. ba, zwazywszy na dosyc eksperymentalny charakter „szostki”, singiel moze jawic sie jako ciut zachowawczy. na poczatku slychac odglosy jakby ze studia nagraniowego, po czym wchodzi charakterny, ciezarny riff, narzucajacy niespieszne tempo calosci. do headbangingu tak zwanego sklania dopiero fragment ze slowami „bez dumy i chwaly…”. no wlasnie – numer chyba bardziej niz ze wzgledu na muzyke warto zapamietac za slowa. potwierdzajace, ze Lipa jak na warunki w jakich przystalo mu obcowac (zarowno jesli chodzi o muzyke, jak i srodowisko naturalne- Nowy Port reprazent, heh) wyrosl na calkiem mega-lebskiego kolesia.
byc moze numer jako calosc nie jest juz w stanie odtworzyc tych emocji, jakie mi towarzyszyly przy sluchaniu go iles lat temu, niemniej szacun jest.
coz, chwalic sie tym, ze wydawnictwo to jest teraz absolutnym rarytasem, nie zamierzam. tym bardziej ze nie ma powodu, bo nic specjalnego soba nie reprezentuje. nawet okladki brak. aczkolwiek moga zaintrygowac rzeczy upchane pod indeksami 2-7. a sa to gadaniny Lipy przeznaczone do radia. czyli „Dzien dobry [ewentualnie „dobry wieczor” badz „czesc”], mowi Tomek Lipnicki [ew. Lipa], pozdrawiam wszystkich sluchaczy waszego radia [ew. „programu”].” w sumie ciekawostka niezla.
najlepszy moment: TRZY PTAKI
ocena: 7/10
