rageman.pl
Muzyka

Hilltop Hoods – Back Once Again

rok wydania: 1997

wydawca: DIY

album do pobrania stad

 

stalo sie: rageman.blox.pl goes facebook. zrobilem lekki porzadek z prawej strony, m.in. dodalem nowych ziomow w sekcji blogi (sprawdzcie zwlaszcza Klapki Kubota, blog roku 2010 wedlug onetu!), wymienilem nieuzywanego blipa na bardziej lansiarskiego twittera (ktorego tez za czesto nie uzywam, no ale ok), ale przede wszystkim jest ten fejsbukowy przycisk lajkowania. tak dlugowieczny zywot ten blog zawdziecza temu, ze prowadze go przede wszystkim dla wlasnej zajawki muzyczno-pisarskiej, jednak jakiekolwiek propsy na pewno nie zaszkodza. wiec jesli doceniasz to, co od paru lat codziennie na tym blogu robie to nie badz swinia, okaz to i wciskij guziczek.

a co dzis tu mamy? kontynuujemy watek australijskich rymokletow, stuprocentowego HH od HH. wydawac by sie moglo, ze nie ma bardziej odleglych od siebie (tak geograficznie jak i mentalnie) panstw niz Polska i Australia. a jednak – wiedzialem ze hiphop zbliza do siebie ludzi, ale zeby az tak?

w czym rzecz? rzuccie okiem na okladke (a wlasciwie nadruk na plycie), posluchajcie jak dokladnie ci sami raperzy, tak wyluzowani na wczoraj omawianym longu, tutaj sie wydzieraja wrecz, sieja postrach. owszem, juz na „A Matter Of Time” bylo sporo mroku, ale tutaj to juz jest czyste psycho. psychorap. tak wlasnie – porownalo nam sie wczoraj Hoodsow do Paktofoniki, a tymczasem powinna pasc nazwa innego katowickiego skladu, z dwoma czworkami w nazwie. tamci tez od psycho uderzyli w stricte hiphopowe sprawy.

i wprawdzie „BOA” jest ewidentnie slabszy od jego dlugograjacego nastepcy (a do „Ksiegi Tajemniczej” to nie ma co nawet porownywac pod tym wzgledem), to i tak warto posluchac. co ciekawe – panowie z HH, wnioskujac po wpisach z oficjalnej strony, takze odcinaja sie od tych psycho-korzeni. ja rozumiem ze udawanie rycerzy zakonu marii traci dziecinada, ale no bez przesady.

 

najlepszy moment: GEMINI (FEAT. HOODED PUPPETS)

ocena: 7/10

Leave a Reply