rageman.pl
Muzyka

Gucci Mane – Trap God

rok wydania: 2012

wydawca: DIY

pobierz album

 

Nie było nas zaledwie trzy dni (przerwa niezapowiedziana, zatem w ramach rekompensaty dziś dwie recki), a tu takie afery na Rapowym Południu. Najpierw świat obiegła wieść o krytycznym stanie zdrowia Lil Wayne’a, coś nawet wspomniano o ostatnim namaszczeniu. Trzymajmy za chłopaka kciuki by się wykaraskał, nawet jeśli – tak jak ja – zdecydowanie bardziej jako artystę cenimy go za koloryt, jaki dodaje współczesnej rap grze. Z kolei nie dalej jak wczoraj Gucci Mane obwieścił Twitterowej społeczności, że „disloyal nigga” Waka Flocka Flame nie jest już w jego wytwórni. Jak wiadomo, w internecie sprawy toczą się kilkusetkrotnie szybciej niż w normalnej rzeczywistości, zatem od tego czasu byliśmy świadkami mini-beefu pomiędzy dwoma dżentelmenami, a także tłumaczeniem się Mane’a rzekomym włamaniem się na jego konto. Czekamy na dalszy rozwój wydarzeń, w końcu nic tak nie ożywia hiphopowej sceny jak dobry konflikt. Nawet jeśli summa sumarum szkoda byłoby widzieć koniec tak solidnej „sztamy”, która, nie popadając w przesadę, dała narodziny całemu gatunkowi muzycznemu.

Tyle słowem na marginesie. Dziś dalej przyglądamy się temu, co wymodził Gucci w czasie, kiedy o nim nie pisaliśmy. W październiku wypuścił materiał który, jak już sam tytuł może sugerować, miał przypieczętować jego dominację w trapowym gatunku. Możemy więc przed odsłuchem od razu odrzucić jakiekolwiek nadzieję na odstępstwa od schematu, o eksperymentach nie wspominając. 100% trapu, w podkładach, w rozleniwionej nawijce Gucciego, też w doborze gości („obowiązkowy”” Waka Flocka Flame, Future, ostro promowany przez Mane’a Young Scooter, ale też Rick Ross i T-Pain). I muszę przyznać, że o ile materiał jako całość robi przygniatające, wręcz zamulające wrażenie, tak biorąc jego wycinki pod ściślejszą analizę trudno odmówić tym trackom swoistej finezji. Najlepsze tego przykłady – „Shooter” czy zamykający całość „Get Lost”. Beat tego pierwszego jest rozcieńczony tak psychodelicznymi niemalże dźwiękami, że w połączeniu z ciekawym storytellingiem całość nie tyle intryguje, co wręcz niepokoi. Jeśli słyszeliście „Czas” Fokusa to będziecie wiedzieć o co chodzi. Natomiast „Get Lost” osadzono na tak potężnej basowej sekwencji, że wręcz ocierającej się o awangardę.

Może więc to jest klucz do słuchania rapowego Południa – na wyrywki zamiast całościowo?

 

najlepszy moment: SHOOTER (FEAT. YOUNG SCOOTER & YUNG FRESH)

ocena: 7/10

Leave a Reply