rageman.pl
Muzyka

Garage Swim

6153ea7drok wydania: 2013

wydawca: Williams Street

pobierz album

 

A dziś powrócimy sobie do Adult Swimowych wydawnictw.

Był „Metal Swim”, „African Swim”, czas na „Garage Swim”. Tytuł właściwie mówi wszystko. Czyli prawie godzina grania szczerego, gardzącego komercją i wyznającego ideały sierpnia, powstałego w wyniku spontanicznej interakcji w próbowni, a nie wyprodukowanego w studiu nagraniowym.

I choć ten garażowy feeling rzeczywiście wyczuwalny jest w każdym z kawałków, spinając je w spójną całość, to uzyskiwany jest on na dość różne sposoby. Czy to podkręcając przester do poziomu graniczącego z noisem (Bass Drum Of Death), czy to implikując banalny, acz mocno taneczny rytm (Thee Oh Sees), czy, przeważnie, sięgając wyraźnie po szlachetne hardrockowe inspiracje – jak np. Black Sabbath (JEFF The Brotherhood) czy AC/DC (OBN Ills). Każdy z numerów właściwie dokłada cegiełkę do dyskusji, czy garage rock nie jest przypadkiem tyleż chwytliwym, co jednak pustym terminem jak np. grunge. Zresztą, parę zebranych tu nazw postanowiło wyłamać się z ram gatunkowych (o ile takowe można w ogóle wyznaczyć), mocniej czerpiąc w aranżacji z nie-rockowych rozwiązań  (syntetyczny beat u King Tuff) lub też porzucając garaż na rzecz otwartej przestrzeni (Weekend – w przypadku koncertów w Polsce chłopaki chyba powinny rozważyć tymczasową zmianę nazwy…). Ciekawe jest to, że sporo zebranych tu kapel daje tu czytelny sygnał, że niekoniecznie zamierzają całe życie tkwić w tym mitycznym garażu, dość ochoczo stosując melodie (Black Lips, King Tuff, King Khan).

Znamienne jednak jest, że nie tylko ze względu na aranż najbardziej zapamiętywalny jest wspomniany Weekend. Trudno nie odnieść wrażenia, że to wszystko jest mocno stylową, energetyczną, ale jednak tylko wariacją na przerabiane już tematy. Dla mnie to kolejne potwierdzenie tezy, że rock w 2013 roku ma coraz bliżej do fetyszu na podobieństwo winyli aniżeli do istotnego nurtu muzycznego, który rzeczywiście jest w stanie pchać rozwój tej dziedzinę sztuki do przodu.

Pasjonaci odpalając ten album poczują się jak w parku rozrywki, dla pozostałych może mieć to więcej ze zwiedzania muzeum.

 

najlepszy moment: WEEKEND – TEAL KIA (DEMO)

ocena: 7/10

Leave a Reply