rageman.pl
Muzyka

French Montana – Mac & Cheese 3

rok wydania: 2012

wydawca: DIY

pobierz album

 

Kończymy omawianie mixtejpowej dyskografii Montany najświeższym jego mikstejpem (choć na wydanie już czeka mixtape-kolabo z Future’m – może być ciekawie), a zarazem trzecią częścią cyklu „Mac & Cheese”.

Oj, głupi ja. No bo kto słyszał o tym, by trzecia część jakiegokolwiek cyklu, czy to filmowego czy muzycznego, dorównywała jego poprzednikom? Z drugiej strony – naprawdę można było oczekiwać więcej niż to, co ostatecznie otrzymaliśmy. Bo niestety całość wypada gorzej nawet niż od „zwykłych”, niecyklicznych mikstejpów Montany. Wygląda na to, że pielęgnacja świętego ognia Brzmień Złotej Ery niekoniecznie należy do jego priorytetów, a na pewno jest znacznie niżej niż dalsza asymilacja z szeroko pojętym mainstreamem, nawet niekoniecznie tym southernowym. Szkoda, szkoda, szkoda. Oczywiście przytrafiło się tu kilka ciekawszych momentów (nawiązujące do klasycznego soundu „Hip Hop” i „No Sunshine” czy ciekawie urozmaicone aranżacyjnie i pod względem dynamiki „Grown Up’s), a i lista gości robi wrażenie (m.in. Prodigy, Fat Joe, Curren$y, Rick Ross, J.Cole, a nawet Diddy próbuje w „Ocho Cinco” przekonać, że wciąż jest raperem), ale niech plusy nie przysłonią nam minusów.

Jeśli mamy tu do czynienia ze świadectwem aktualnej formy Montany to chyba i dobrze, że premiera debiutu na legalu znów parę dni temu została przełożona. Może ten mixtape z Future’m rozbudzi znów nadzieję, że warto czekać dalej na „Excuse My French”. Oby.

 

najlepszy moment: GROWN UP’S (FEAT. MASE & RICO LOVE)

ocena: 7/10

Leave a Reply