rageman.pl
Muzyka

Enjoyed: A Tribute To Bjork’s Post

rok wydania: 2008

wydawca: Stereogum

album do pobrania stad

 

wracamy do tematu tribute albumow wydawanych przez portal Stereogum.

w ’08 zlozyli oni fonograficzny hold drugiej plycie islandzkiej Artystki. wlasciwie to tak bez okazji – wszak zadnej okraglej rocznicy nie bylo. po prostu uznali, ze Bjork do ichniejszych Mistrzow takze nalezy, a „Post” stanowi najjasniejszy punkt jej dyskografii. ich zdaniem, oczywiscie. bo wprawdzie z mojej recenzji „Post” nic poza ekstremalnym uczuciem zazenowania nic nie wynika (kiedys musze wyjebac te stare recenzje z bloga, bez kitu), to akurat zgadzam sie z samym soba sprzed 6 lat – najzajebistosc „Post” wcale taka oczywista nie jest. nie, jesli ma sie taka konkurencje jak „Vespertine”, „Homogenic”, a nawet i „Debut”. ale i tak wciaz mowimy o albumie rzeczywiscie genialnym.

i dlatego zastanawiajace jest, dlaczego przy tak swietnym materiale wyjsciowym i rownie udanym doborze artystow (m.in. Liars, Xiu Xiu, Dirty Projectors, Atlas Sound) „Enjoyed” nie jest tak udanym tributem co „Drive XV”. na pewno nie jest to prosta sytuacja na zasadzie „zrobili z tego rock/hiphop i okazalo sie ze nie ma to sensu”. wiecej – coverujacy artysci poruszaja sie nie tylko w zblizonych rejonach stylistycznych, ale i podobnych strukturach kompozycyjnych, dobierajac tylko troche inne srodki wyrazu. na pewno Bjork moze byc pod wrazeniem, ile mozna jeszcze dzwiekow wycisnac z jej piosenek. problem w tym, ze niewiele z tego wynika. niestety przy okazji wyszla pewna przypadlosc melodii kreowanych przez byla kochanice Tricky’ego – maja one sens tylko wtedy, kiedy spiewa je sama Bjork. wprawdzie „Post” to anglojezyczna plyta, wiec niby problemu nie ma, ale z tymi coverami jest tak, jakby ktos spiewal te teksty tak, jak sie w dziecinstwie odspiewywalo przeboje z radia. „Ala nie wali mu pały”, jesli wiecie co mam na mysli. mozna rozsmakowac sie w tych aranzacjach (industrialny niemal „Army Of Me” Liarsow, wymodelowany na indie popowy przeboj „It’s Oh So Quiet” The Bell), ale koniec koncow trudno wywnioskowac z tego materialu, ze mamy do czynienia z Klasycznymi Kompozycjami. czyli jednak troche fail.

aczkolwiek polecam. sluchu nie uszkodzi, a moze wy dostrzezecie to, czego nie moglem ja.

 

najlepszy moment: ATLAS SOUND – HEADPHONES

ocena: 7/10

 

 

Leave a Reply