rageman.pl
Muzyka

Dire Straits – Making Movies

Making_Moviesrok wydania: 1980

wydawca: Vertigo

 

okej, znow mnie wzielo na Dire Straits.

wiec ostatnio mowilismy o Communique jako o lekkim staniu w miejscu. no to na „Making Movies” panowie znow ruszaja do przodu. chociaz z perspektywy czasu plyta wydaje sie byc czyms takim w pol drogi miedzy bluesrockowa przeszloscia a przyszla stadionowoscia. nie byloby to zle, gdyby wszystkie numery trzymaly poziom. niestety nie do konca tak jest.

chociaz zaczyna sie przekurewsko wybornie. „Tunnel Of Love”. intro zapozyczone z musicalu Carousel, a potem juz jest dynamika rodem z Sultans Of Swing. chociaz z takim wiekszym powerem rockowym w refrenie, ktory bedziemy znali chociazby z „Brothers In Arms”. hicior. na koniec zas wyborna soloweczka udowadniajaca, ze knopfler jest zdecydowanie zbyt niedocenianym gitarzyysta. zaraz potem diametralna zmiana klimatu, chociaz wciaz o najwyzszych znamionach przebojowosci. to „Romeo And Juliet”. wlasciwie to, poslugujac sie hiphopowa terminologia, to taki bluesrockowy storytelling. o milosci, jak mozna sie domyslec.

potem juz niestety bywa roznie. na pewno slychac zmiany jakie zaszly w skladzie. nie ma grajacego na gitarze davida knopflera (zbieznosc nazwisk nieprzypadkowa), jest za to klawiszowiec. a klawisze, jak to klawisze, przewaznie wplywaja na to, ze nastroj jest bardziej podniosly i przyjemniacki. tak jest np w „expresso love” (chociaz tekst tutaj do specjalnie uduchowionych nie nalezy). generalnie jest na pewno roznorodniej niz na poprzednim albumie. „Solid Rock” to, jak wskazuje na to tytul, zaskakujaco halasliwy rocker. a dla odmiany „Les boys”ma cos z kabaretowego klimatu (zreszta adekwatnie do tekstu). „Hand In Hand” to z kolei numer ktory rownie dobrze moglby sie znalezc na pierwszej plycie. jeszcze jest „Skateaway” – niby rzecz skrojona na przeboj, ale cos malo przebojowa jak dla mnie. no i wlasnie to jest bolaczka tej plyty. jest roznorodnosc, ktora bedziemy znali z pozniejszych plyt. ale nie idzie za tym jakas nadmierna przebojowosc. niemniej po lekkiej wtornosci „Communique” jest to na pewno powrot na dobre tory.

 

najlepszy moment: TUNNEL OF LOVE

ocena: 7/10

Leave a Reply