rageman.pl
Muzyka

Demilich – The Echo

rok wydania: 1992

wydawca: DIY

album do pobrania stad

 

nie to, aby ten Demilich jakos specjalnie wpadl w ucho. to, ze poswiecamy mu dzis znow miejsce wynika z braku leszego pomyslu na dzisiejsza notke. a po za tym – czuje ze szybko sie uwiniemy dzis i tym samym bede mogl wrocic do produktywniejszych zajec.

bo o czym tu wlasciwie mowic? „The Echo” to kolejna z serii legendarnych (?) demowek Demilich, zarazem ostatnia poprzedzajaca kultowy debiut omawiany wczoraj. zaczyna sie od „egasseM neddiH A – ortni”, jedynego tracka stad ktory nie trafil na „Nespithe”. trudno sie dziwic – to 30sekundowka z dziwnie brzmiaca gadanina jako jej jedynym elementem. hmmmm, coz to moze byc?… aaaaaaa, no tak – „Intro – A Hidden Message”! kurcze, chyba zaczne przegladac na Pracuj.pl ogloszenia poszukujace detektywow.

no a reszta – track tytulowy, „Erecshyrinol”, „The Sixteenth Six-Tooth Son of Fourteen Four-Regional Dimensions (Still Unnamed)” i „The Cry” – to juz rzeczy znane nam z wczoraj. byc moze sa jakies roznice dzielace wersje utworow z obu plyt, ale na Boga, miejsce litosc – chce ten niedzielny wieczor spedzic w ciszy i spokoju. jedyny element wyrozniajacy ta demowke to dziwne przerywniki miedzy utworami – brzmi jak jakies robactwo. znajac zamilowania estetyczne death metali mozemy poprzestac na tym wniosku.

 

najlepszy moment: THE SIXTEENTH SIX-TOOTH SON OF FOURTEEN FOUR-REGIONAL DIMENSIONS (STILL UNNAMED)

ocena: 5,5/10

Leave a Reply