rageman.pl
Film

David Lynch. Rozmowy

rok wydania: 2017

autor: Richard A. Barney

 

I jeszcze raz o Mistrzu w wersji książkowej. Tym razem spojrzenie na temat z odrobinę innej strony. Otóż w „Rozmowach” zebrano około 20 wywiadów z autorem „Blue Velvet”, przeprowadzonych w latach 1977-2008 (oryginalne wydanie pojawiło się na rynku w ’09, polskie tłumaczenie – jak widać po okładce – pojawiło się na fali związanej z powrotem „Twin Peaks”). Czyli, pomijając wspomniany trzeci sezon „TP”, obejmujących w całości lata aktywności Lyncha na polu filmowym.

Można zatem obserwować jak na przestrzeni lat zmieniała się percepcja Lyncha okiem świata dziennikarskiego. Od ciekawości – choć jeszcze z wyczuwalną rezerwą – kim jest ten dziwak odpowiedzialny za „Głowę do Wycierania” zataczającej coraz szersze kręgi popularności wśród fanów niezależnego kina. Poprzez stopniowo rosnący zachwyt i uznanie wraz z kolejnymi filmami (wątek „Diuny” niemal całkowicie pominięto), z apogeum przypadającym na przełom lat 80-tych i 90-tych (okres „TP” i „Dzikości Serca”, kończąc na okresie „Zagubionej Autostrady” wzwyż, gdzie już w pełni oswojono się ze zjawiskiem zwanym „David Lynch”, a jednym z najczęściej padających epitetów są „legendarny”, „kultowy” i „zasłużony”.

Przede wszystkim jednak „Rozmowy” są świadectwem niedorzeczności „wywiadu z Davidem Lynchem”. Bo jak właściwie przeprowadzić rozmowę z człowiekiem, który otwarcie wyraża niechęć do komunikacji werbalnej, absolutnie wzbrania się przed tłumaczeniem swojej twórczości, a na dodatek niespecjalnie chce rozmawiać o życiu prywatnym? Trudno mieć pretensje do wywiadowców, że będąc w jakimś stopniu „posłańcami ludu”, który chce wiedzieć o co artyście chodziło bo sami nie mogą tego rozgryźć, zadają takie a nie inne pytania i polegają z kretesem. Gorzej, jeśli odbijając się od Lynchowej „ściany” wyładowują swoją frustrację raz w pytaniach, a następnie w odautorskich komentarzach w finalnych artykułach. Zawarto tu m.in. słynną już konferencję prasową z Cannes z ’92 roku dotyczącą wygwizdanego na festiwalu „Fire Walk With Me”, ale ona i tak nie wypada aż tak irytująco jak np. paszkwil „Nagi Lynch” (także z ’92 roku) autorstwa niejakiego Geoffa Andrewa, gdzie – jak sama nazwa nawiązująca do dzieła Burroughsa wskazuje – autor z uporem maniaka próbuje udowodnić że „król jest nagi”.

Ale są też wywiady pokazujące że można inaczej. Świetny jest jedyny tutaj wywiad dotyczący „Prostej Historii”, nawet jeśli interlokutor miał dość ułatwione zadanie – wszak mowa o filmie nie pozostawiającym wiele pola do interpretacji. Pokazuje on jednak, że dla Lyncha – choć do każdego wywiadowcy podchodzi z wyczuwalną życzliwością i sympatią – udany wywiad to taki, w którym jego filmy stanowią punkt wyjścia do rozmów na zawarte w nim tematy. Nie ma też przeciwko omawianiu aspektów technicznych swoich dzieł – w tym kreacji aktorskich, „łowieniu” pomysłów na scenariusze czy być może nawet najbliższemu jego sercu udźwiękowieniu. Najwięcej miejsca zajmuje tutaj wywiad Davida Breskina z 1990 i jest to też chyba najciekawsza zawarta tu rozmowa. Nie przeprowadzona z pozycji kolan, pełna drobnych uszczypliwości, a jednocześnie w całej rozciągłości oparta na szacunku, także dla czytających tę rozmowę. Posługując się narracją Lyncha – najlepszy dowód na to, że kiedy spotka się dwóch osobników, których może dzielić wszystko poza wysokim współczynnikiem IQ i chęcią rozmowy, to dzieje się Magia.

Obiektywnie rzecz ujmując – pozycja raczej dla fanów. Oraz ewentualnie dla adeptów sztuki dziennikarskiej, którzy chcieliby zobaczyć jak może wyglądać rozmowa z niespecjalnie gadatliwymi Wybitnymi Artystami.

 

najlepszy moment: esencjonalny Lynch (po angielsku z wiadomych względów):

Toby Keeler: „I asked him once. 'What’s Wild at Heart about David?” He said, 'Well it’s about one hour and forty five minutes.'”

ocena: 7,5/10

Leave a Reply