rageman.pl
Muzyka

Blindead – Devouring Weakness

90553rok wydania: 2006

wydawca: Empire

 

fajnie jest byc muzykiem Behemoth? na pewno fajnie. jezdzisz se po swiecie, zgarniasz niemaly hajs, grasz dla tysiecy maniakow, od czasu do czasu rozerwiesz na strzepy biblie i wymalujesz ryj na potrzeby teledysku. zyc nie umierac. a jednak sa ludzie, ktorzy dobrowolnie rezygnuja z tak uprzywilejowanego zywota. co wiecej, nie zmieniaja branzy np na bankowosc, a zakladaja nowa kapele i startuja od nowa. jednym z takich osobnikow jest havoc,a dzis postaram sie opowiedziec o tym, dlaczego zrezygnowanie z behemotha na rzecz blindeada bylo decyzja genialna.

szanuje behemotha. szanuje to co osiagnal nergal. naprawde. jestem w stanie zrozumiec ze dla wielu to jest jakis absolut muzyczny. not for me jednak, sorry folks. bo widzicie, extremalna muzyka niejedno ma imie. behemoth reprezentuja jednak taki typ extremy, ktorego nie lykam. w ktorym nie widze sensu, na dodatek upstrzony jest on watpliwa ideologia. Blindead dla odmiany to wlasnie typ extremalnej muzyki, ktora uwielbiam. schizofrenia, trans, awangarda,dysonans. Neuma, Meshuggah, Minsk… Blindead.

niby tylko 6 numerow, no ale srednia dlugosc to 7 minut, wiec otrzymujemy mimo wszystko kawal konkretnego miecha. nie ma tu eklektyzmu. jest patent na granie, ktory albo sie kupuje w calosci, albo odrzuca. ja kupuje i jestem niezwykle podjarany tym nabytkiem. kapitalna technika. melodie ktorych wychwycenie wymaga skupienia. permanentna defloracja zmyslow. apokalipsa dzwiekowa, pozostawiajaca bez nadziei. nick (kiedys neolithic) zdzierajacy gardlo tak, ze az mozna sobie wyobrazic, w jak oplakanym stanie byly jego struny glosowe po sesji nagraniowej. zreszta, tu wszyscy daja z siebie wszystko. jakby to byla ich ostatnia w zyciu plyta.

moze ocena troszke na wyrost, ale trzeba zwracac uwage na takie zjawiska jak blindead. bo to Objawienie jest. nie tylko na skale pomorska, ale polska w ogole. docenili to organizatorzy koncertow, zapraszajac Blindead na supportowanie takich tuz jak cult of luna czy neurosis. docen teraz i ty. z niecierpliwoscia czekam, az swiezutki album chlopakow wpadnie wreszcie w me lapska.

 

najlepszy moment: MINDSCAPE

ocena: 8/10

Leave a Reply