Bare Assed – Embareassed
wydawca: DIY
jak jeszcze bawilem sie w animatora 3miejskiej sceny muzycznej to dostalem demko poznanskiej kapeli co sie Bare Assed zowie. i wprawdzie doceniam jak cos dostaje za darmo, to jednak…
chodzi o to, ze bare assed gra numetal jak w morde strzelil. pewnie, jesli ktos odroznia korna od pantery i toola to bedzie mowic o roznorodnych wplywach na tej plycie. ale jednak chyba dobrze jest nazywac rzeczy po imieniu.
jak to sie mowi, melodia Ci wiele wybaczy. ale z tym panowie tez maja problem, niestety. a moze o to wlasnie chodzilo? jesli tak, to nie do mnie adresowana ta plyta. bo ja nie potrafie jarac sie samymi numetalowymi aranzacjami. doceniam to ze te 9 numerow (czyli chyba jednak nie demo a EP) zostalo dobrze zagrane. i dobrze nagrane – taklaman studio, perła znow udowadnia ze jest produkcyjna pierwsza liga w tym kraju. ale… no wprawdzie mowimy tu o materiale sprzed paru lat, ale nie zmienia to faktu, ze swiezosc takiego grania zaczela sie i skonczyla na dobrych plytach korna, czyli tak w okolicach przelomu wiekow. inna sprawa, ze nawet jesli trafia sie tu ciekawsze fragmenty, jak cos o znamionach psychodeli (w Toolowym jednak rozumowaniu) w „pneumonia (in north)”, to wszystko idzie sie roztrzaskac o kant dupy przy wglebianiu sie w liryki. no ja kurwa przepraszam, ale ja nie wierze kolesiowi, ktory raz growluje ze „suck my dick now”, a innym razem po gejowsku zawodzi o tym, ze „suszy lzy brudnymi myslami”. ja rozumiem hustawke nastrojow, sam miewam a i zdarzalo mi sie ja uzewnetrzniac, no ale HALO. to co jest dozwolone domoroslym recenzentom, to nie przystoi facetom, ktorzy chca podbic rynek muzyczny.
ale zeby takiej masakrycznej zjebki nie bylo… otoz na plytce znajduja sie de facto dwie demowki. jedna z ’05, a druga – trzyutworowa – dwa lata starsza. nie wiedziec czemu mam wrazenie, jakby ten starszy material byl jakos tak bardziej pomyslowy. i moze nawet spontaniczniejszy? gdzies tam zapalalem sympatia do „chupacabra”, bo sprawia wrazenie, jakby chlopaki nie starali sie byc tak esencjonalnie numetalowi.
niemniej jakbyscie wiedzieli czy chlopaki jeszcze zyja to dajcie znac.
najlepszy moment: CHUPACABRA
ocena: 5,5/10

