Architecture In Helsinki – Heart It Races
rok wydania: 2007
wydawca: Polyvinyl
zostajemy w Australii, choc „ociupinke” zmieniamy gatunek muzyczny.
popularnosc w polsce architecture in helsinki, zespolu o jednej z zajebistszych nazw na swiecie, raczej nie powinna wybiegac poza kregi indie-porcys-screenagers-pulp. wystep na Off Festivalu pare lat temu chyba niespecjalnie zmienil cokolwiek w tym temacie. co jest nie tylko jedna z wiekszych niesprawiedliwosci na swiecie, ale i tez sporo nielogicznoscia. bo to zespol popowy jak w morde strzelil.
no dobra, wiadomo ze pop popowi nierowny. ale przeciez taki kawalek jak „Heart Int Races”, pochodzacy z trzeciego i jak na razie najswiezszego dlugograja „Places Like This” powinien smigac na regularnym repeacie w kazdym z mozliwych reprezentantow massmediow. radio, tv, inserty w gazetach, specjalne pokazy teledysku w kinach… potencjal tego kawalka jest przeogromny. problem w tym, ze jest to pop, przy ktorego oswajaniu trza ciut ruszyc glowka. indie pop? no niech bedzie. a w praktyce to sa 3 minuty swiadczace o tym, ze nie tylko w nazwie objawia sie geograficzna zajawka zespolu. jakies karaiby w aranzacji, wokal kojarzacy sie z j-popem, fantazja amerykancow z flaming lips, szlachetnosc szwedzkiego popu, klimat niewinny niczym repertuar poznanskich slowikow czy innych fasolek… moze nie jest to popu klasyk XXI wieku na miare „Heartbeats”, niemniej zdecydowanie przywraca on jedyne sluszne, dobre imie temu gatunkowi. czyli muzyki, ktora ma przede wszystkim CIESZYC. takie proste, a dla purystow wciaz tak trudne do zrozumienia.
oczywiscie na singlu jest pare bonusow. ktore ponad poziom „bonusostwa” niestety nie wystaja. bo choc ortodoksem nie jestem, to trudno jednak raga-nawijke niejakiego mr lee g w „DJ rupture’s ital hymn mix” nazwac czyms wiecej niz ciekawostka. cover w wykonaniu Hey Willpower! to cudnie gejowski klimat (to nie diss, naprawde perwersyjnie uwielbiam takie klimaty w muzyce hehe). „Yacht’s I Should Coco Mix” to tak wlasciwie extended mix oryginalu. wersja Dr Doga poczatkowo moze kojarzyc sie z tym, co z „Heartbeats” zrobil Jose Gonzales, choc pozniej zmierza to w zupelnie innym kierunku.
udanego piatku przy tak pozytywnych dzwiekach!
najlepszy moment: HEART IT RACES (Single Version)
ocena: 7,5/10