rageman.pl
Muzyka

Anna Maria Jopek – JO & CO

rok wydania: 2008

wydawca: AnnaMariaJopekMusic

 

zostajemy przy polskiej nucie i wracamy do tematy Najladniejszej Polskiej Wokalistki, nie tylko w jazzie.

to najswiezsze wydawnictwo, tym razem koncertowe. BMW postanowilo zainwestowac w muzyke i stworzyli cykl imprez, ktorych gospodarzem zostala AMJ i jej malzonek Marcin Kydrynski. mamy do czynienia z rzekomo pierwszym odcinkiem serii albumow koncertowych.

czy sa jakies znaczace roznice miedzy tym albumem koncertowym a poprzednim, omawianym juz tutaj „Faratem”? niespecjalnie. jak anonsuje okladka, poza stalymi wspolpracownikami Ani (m.in. Napiorkowski, Miskiewicz, zabraklo natomiast Mozdzera) zgodzili sie ja wspomoc takie osobistosci jazzu jak Mino Cinelu, Dhafer Youssef i Richard Bona. co jakims mimo wszystko wielkim wydarzeniem nie jest – Cinelu juz bylo slychac na „Faracie”, natomiast dwaj pozostali udzielali sie na studyjnym „ID”. no ale okej, jest to jakas ciekawostka.

a sama muzyka? slyszymy dokladnie to, co mozna spodziewac sie po Ani, jak i jej wspolpracownikach. kunszt wykonawczy, tzw „elitarnosc”, audiofilskie brzmienie. brak jakiegokolwiek pazura, ktory na „Faracie” jeszcze jakis wnosil Lehu Mozdzer. trza takie dzwieki lubic. na pewno pomaga w tym Osobowosc AMJ, a w szczegolnosci jej Glos – jestem w nim zakochany. warto tez zauwazyc, ze repertuarowo z „Faratem” wlasciwie punktow wspolnych brak. natomiast z „ID” zalapal sie cudny „Teraz i Tu”, „Cisza na skronie, na powieku slonce” oraz „Sprobuj mowic kocham”. wlasne piosenki wniesli tez goscie. niespecjalnie dziwi tez obecnosc „Tea In The Sahara” z repertuaru The Police, zwazywszy na dozgonne uwielbienie panstwa Jopkow dla Stinga. sam cover jednak niespecjalnie zachwyca. ot, sobie jest.

porzadny „wykon”, choc „Farat” robil ciut lepsze wrazenie. aha, ktos w sztabie Ani przesadza z obrobka jej zdjec w photoshopie – NIE MOZNA BYC AZ TAK PIEKNYM.

 

najlepszy moment: TERAZ I TU

ocena: 7/10

Leave a Reply