rageman.pl
Film

Bliżej

rok: 2004

reżyseria: Mike Nichols

 

o kurde….

chorowania (na szczescie juz jutro wypad z domu) ciag dalszy. wiec znow katujemy dvd. choc tym razem dla odmiany cos ambitniejszego. wybor pada na film „Closer”, w polskim tlumaczeniu – „Blizej”.

a oto zarys fabuly. amerykanka (w tej roli natalie portman) przybywa do anglii. a wiadomo, w tym miejscu panuja inne zasady na jezdniach, przez co nieszczesliwie potraca ja samochod. pomocna dlon wyciaga do niej niespelniony pisarz Dan (jude law). w zwiazku z czym staja sie para.

scena druga – dan w koncu pisze ksiazke. po wykonanie zdjecia na okladke zglasza sie do pani fotograf anny (julia roberts). nagle cos miedzy nimi zaczyna iskrzec i buh, zdrada. jakis czas pozniej wprawdzie wiaze sie ona z lekarzem larrym (clive owen), niemniej nie zabija to uczucia miedzy nia o danem.

a to dopiero poczatek komplikacji. generalnie tego typu filmy maja dla mnie jedna, dobitna puente – milosc to bagno. a nie poslugujac sie uproszczeniami – pokazuje jak wiele syfu mozna uczynic w ramach dazenia do spelnienia, szczescia. pokazuje skutki tego, gdy szczescie wlasne jest nierozerwalnie zwiazane z krzywda drugiej osoby. bo w tym filmie kazdy krzywdzi kazdego. ale czy czynia to z egoistycznych pobudek?

mozna traktowac „blizej” jako swoista psychodrame. bo choc jest to adaptacja sztuki teatralnej, to mozliwosci kinematografii moglyby uatrakcyjnic wizualnie ta historie. a tak sie nie stalo. poza paroma momentami, ogladamy cos niemal na ksztalt teatru telewizji. gdy nie ma formy, musi bronic sie tresc. i to sie udaje.

bo historia to jedno. genialne dialogi to drugie. ale nie byloby emocji gdyby nie postaci. i tu mamy prawdziwa bombe filmu. txt zrodlowy i charaktery tam wykreowane to polowa sukcesu. a druga to aktorzy. piekna sprawa jest ogladac hollywoodzkie gwiazdy udawadniajace swa gra, ze sa warte statusow jakimi sie ciesza. przede wszystkim najmniej znany z tej czworki clive owen – jego larry to majstersztyk. co ciekawe, gral on rowniez w teatralnej wersji histori. malo tego, gral tam Dana. jestem ciekaw tej kreacji, bo uwazam ze jako larry jest idealny. charyzma, ironia. i tylko problem w tym, ze choc wspomniane cechy wywoluja u widza sympatie do tego kolesia, to jest to sympatia niesluszna. bo jednak larry to kawal skurwiela. choc to piekne w tym filmie, ze ocena kazdej z tych postaci moze byc przerozna. dla mnie, pomimo tego iz najprzyjemniej sie owena obserwowalo, to zagral on lekkiego chuja. „sin city”, teraz „blizej” – coraz bardziej lubie tego owena. druga postac, w kolejnosci od najlepiej odegranych rol – natalie portman jako alice. i chyba fakt, ze gra ona najuczciwsza bohaterke, czyni z niej glowna bohaterke filmu. a przy tym chyba w jej wnetrzu najwieksze zmiany sie dokonuja – od przebojowej malolaty, po bezgranicznie kochajaca partnerke, az po… w kazdej sytuacji jak najbardziej przekonujaca.

no i mamy dwoje kochasiow. jude law jako totalnie pogubiony emocjonalnie dan. no i julia roberts jako anna. nie lubie tej gwiazdeczki, ale sprawiedliwie trza przyznac, ze zagrala poprawnie, choc znika w cieniu kreacji pozostalej trojki. zagrala na tyle ile mogla, gdyz anna wydaje sie byc najmniej ciekawa postacia w tym kolektywie.
koniec filmu zaskakujacy. ultra dolujacy. dlatego tez srednio lubie takie filmy. z jednej strony czynia troche madrzejszym. ale przy tym ta wiedza nie napawa optymizmem. a wrecz przeciwnie. swiat wydaje sie jeszcze brzydszy. wiec chyba wroce do ogladania glupich komedii i adaptacji komiksow 😉

a na dvd ofkors dodatki. wybor scen to podstawa. ale poza tym trailery, m.in> omawianego filmu, „forgotten”, „are we there yet?”, „spanglish” czy „little black book”. oraz teledysk do numeru pormujacego film – „the blower’s daughter” w wykonaniu damien rice’a. klip jak klip – urywki filmu przeplatane ujeciami pokazujacymi damiena obserwujacego jakas panienke na lonie natury. numer zas to taka liryczna plumkanina. cos jakby meski odpowiednik tori amos. w filmie numer sie sprawdza idealnie, sam juz radzi sobie gorzej. i tyla.

 

najlepszy moment:  CAN’T TAKE MY EYES OFF U

ocena: 8,5/10 

Leave a Reply