rageman.pl
Muzyka

In Memoriam: Walter Becker (20.02.1950-03.09.2017)

To skarb mieć w domu kogoś, kto dba o Twoją edukację muzyczną od najmłodszych lat. Nawet w nieświadomy sposób. Bo nie przypominam sobie, by kiedyś mój Tato sam z siebie podsunął mi którąkolwiek z płyt Steely Dan ze swojej kolekcji. Sam musiałem wygrzebać wśród sterty płyt, przewałkować i docenić. Czy pokochać? Chyba jednak aż tak nie. Co nie zmienia faktu, że uważam Steely Dan za prawdopodobnie najbardziej niedoceniony zespół w Polsce. Nie chcę tu hipsteryzować, ale znacie kogoś kto by słuchał tego duetu? No właśnie. A tymczasem Donald Fagen i Walter Becker stworzyli jedną z najprzyjemniejszych dźwiękowych budowli, w jakiej może się znaleźć trochę bardziej rozwinięty słuchacz. Być może to jedyny zespół na świecie, w kontekście którego termin „soft rock” nie brzmi jak obelga. Posłuchajcie choćby „Hey Nineteen” poniżej – ja naprawdę nie ogarniam, jak można przy tym utworze nie popaść z automatu w dobry, chillujący nastrój. No naprawdę. „Nice”. I choć to „Aja” z ’77 jest najbardziej propsowaną płytą, to ja pozostaję jednak w #teamGaucho. No cóż, to był właśnie ten album który jako pierwszy wygrzebałem ze wspomnianej kolekcji… Dzięki Tato, dzięki Walter.

Leave a Reply