2011 Muzyka Z Serca
wydawca: EMI
tak ostatnio glaskalismy i sypalismy komplementami, wiec dzis bedzie bezpardonowo.
niby takie projekty jak ten to latwy cel. ale naprawde, wciaz warto podkreslac pewne rzeczy. moze nawet trzeba pisac je capslockiem: LUDZIE, KUPUJCIE KURWA MUZYKE A NIE PRODUKTY!
nie no, ja naprawde lubie pop. lubie komercje dobrze zrobiona. ale niech w tym wciaz chodzi o Muzyke, nawet jesli majaca poruszyc portfele a nie serca. ja doceniam, ze – z tego co wywnioskowalem – jakis procent ze sprzedazy tej plyty idzie na cel charytatywny (konkretnie na Fundacje TVN’u, no ale nie czepiajmy sie szczegolow). z tego wzgledu moze i nawet da sie wybaczyc te totalna nieistotnosc zawartych tu numerow (kalendarz dolaczony do plyty jawi sie w tym kontekscie jako znacznie bardziej przydatny). no ale ta plyta jest Zla. ma zly wplyw – na branze, na gusta muzyczne, moze nawet i na zycie w rodzinie, na upadek wartosci rodzinnych, katolickich, moralnych.
bo oto mamy kolejna cegielkie w budowaniu wizerunku polskich artystow… a moze raczej – celebrytow, jako ludzi od Wszystkiego. polskie gwiazdy potrafia wszystko – zagrac w serialu, zatanczyc na lodzie, udzielac porad w programach publicystycznych, gotowac, pisac ksiazki. czysty renesans! tu natomiast pieszcza nasze uszy aksamitem swych glosow, kipiacych od emocji, od oktaw. kogoz tu nie ma – Edyta Olszowka, Tomasz Kot, Beata Tyszkiewicz, Maciej Stuhr, Malgorzata Kozuchowska… co nazwisko to jasniejsza gwiazda wokalistyki. przy takiej konstelacji mozna wybaczyc brak Czesi z Klanu i Artura Zmijewskiego aka Ojca Mateusza (przypuszczalnie oferte feauringu dostal, ale ja odrzucil jako wierny wojownik o indie idealy). fajnie, ze plyta przy okazji wspiera mlodych obiecujacych artystow, ktorym pozwolono wystapic u boku powyzszych gwiazd i ogrzac sie ich blaskiem przy okazji docierajac do masowego sluchacza glodnego odkryc muzycznych. zapamietajcie, moze nawet zanotujcie te nazwiska – o nich bedzie glosno: Andrzej Krzywy, Justyna Steczkowska, Piasek, Pectus, Ewelina Flinta…
okej, a tak troche bardziej serio – banal atakowania takich wydawnictw wynika z tego, ze przeciez nie pierwszy raz serialowe gwiazdy udaja ze potrafia spiewac: wystarczy wspomniec teledurniej „Jak Oni Spiewaja”. ale tam przynajmniej reguly byly jasne – chodzilo o show, o to ktora gwiazda bardziej sie upokorzy refediniujac zjawisko falszu. tymczasem tutaj mamy elegancki digipack, Radio Zet w partonatach, fachowych instrumentalistow, modnie brzmiace podklady i nawet Leszka Mozdzera jako wspolkompozytora jednej z piosenek (troche przykry fakt, swoja droga, tym bardziej ze popelnil zdecydowanie najgorszy utwor sposrod wszystkich tu zebranych). czyli to musi byc dobre! no wlasnie nie do konca. bo pocieszajace w tym wszystkim jest to, ze nawet pelen profesjonalizm podkladow, poutykanie gdzieniegdzie niezlych hookow (cudny refren „Czas Wiosny” w wykonaniu Noviki, szkoda ze zrownowazony beznadzieja zwrotek w interpretacji Michala Zebrowskiego) i paru niespodzianek typu calkiem niezlego wokalu Anny Dereszowskiej nie przeslonia braku tego, co najwazniejsze. nazwij to jak chcesz – emocje, prawda, szczerosc, duch, klimat. to w tym wypadku synonimy tego samego elementu, Tego Czegos, do czego Olivier Janiak jako producent wykonawczy calosci (hehehehe) nigdy na wydawnictwach tej serii sie nie zblizy, chocby nie wiadomo ile celebrytow i patronatow medialnych udalo mu sie pozyskac. a moze wlasnie dlatego?
czasem mimowolnie przy takich okazjach pojawia sie pytanie – „dla kogo sa takie plyty? kto chcialby czegos takiego sluchac?”. ale wlasnie odpowiedz jest bardzo prosta, wystarczy rzucic okiem na partonaty – TVN, Chilli Zet, Viva! brakuje tylko Ikei. wielbicielu „Majki”, zyjacy problemami zyciowymi tak bacznie wylapywanymi wsrod szarych obywateli przez Ewe Drzyzge, , odprezajacy sie przy dobrych komplikacjach chilloutowych i ceniacy sobie dobry humor, najlepiej napietnujacy zacofanie moherowych zwolenniczakow PISU. Polaku XXI wieku, ta plyta jest dla Ciebie!
najlepszy moment: od biedy NOVIKA & MICHAŁ ŻEBROWSKI – CZAS WIOSNY
ocena: 5,5/10
