Kirko Bangz – Procrastination Kills 4
wydawca: DIY
Kończymy cykl notek o Kirku, choć na niedługi czas – premiera nowego mikstejpu na dniach, zatem powrócimy do tematu dość szybko. Albo i nie, jako że lubię zaskakiwać siebie samego tematyką notek.
W każdym bądź razie na czwartej odsłonie swej najpopularniejszej serii niczym właściwie nie zaskakuje. Także jeśli chodzi o jakość, co szczególnie cieszy. Zaczynamy więc od trapowych bangerów z udziałem m.in. French Montany („Walk On Green”) i Young Jeezy’ego („Hold It Down”), kończymy na przepysznie oldskulowych klimatach r’n’b/soul’owych z użyciem „żywego” instrumentarium („Lettim Them Know” z udziałem Paul Wall’a), a w środku… Wczoraj przywołaliśmy ksywę Drake’a i w kontekście piosenek typu „Vent” i „On My Own” wręcz konieczne jest ponowne porównanie do słynnego Kanadyjczyka. Niby nie opatentował on tej futurystyczno-kosmicznej symbiozy r’n’b z rapem, ale trochę to rzeczywiście zbyt podobne, by z czystym sumieniem chwalić. Jeszcze gorszym pomysłem okazuje się skumulowanie tego typu numerów w jednym miejscu. Wczoraj zachwalaliśmy patent z pogrupowaniem stylistycznie zbieżnych utworów, tutaj jednak wywołuje on efekt ostrego przymulenia słuchacza.
Na dobrą sprawę o żadnym obniżeniu lotów być nie może, jeśli miałbym jednak wskazać najsłabszy mixtape z tej omawianej trójki, to chyba padłoby na „PK4”.
najlepszy moment: HELP ME OUT
ocena: 7/10
