rageman.pl
Muzyka

JoJo – Can’t Take That Away From Me

rok wydania: 2010

wydawca: DIY

pobierz album

 

totalna zmiana klimatu. my tutaj tez nie znamy granic stylistycznych.

JoJo to bardzo mloda dziewuszka (rocznik ’90), a przy tym ladniutka i bardzo wokalnie uzdolniona. jesli ktos taki rodzi sie w Stanach Zjednoczonych, to nie ma bata – musi zostac gwiazda. i JoJo ow gwiazdka zostala, wydajac debiut na legalu zaledwie w wieku 13 lat. jak to czesto jednak bywa z tego typu artystkami, wkraczanie w wiek pelnoletni wiaze sie ze wzrostem samoswiadomosci, a co za tym idzie – dostrzezeniem, ze opiekujace sie nimi wytwornie wcale tak dobrze dla nich nie chca jak im sie wczesniej wydawalo. oczywiscie, pewnie kij ma dwa konce – jakby moja 18letnia podopieczna, w ktora zainwestowalem spory hajs, ktory kilkunastokrotnie mi sie zwrocil, nagle przyszla mi z nowym „Metal Machine Music” mowiac „oto moj nowy album”, tez nie wybuchnalbym entuzjazmem. o ile taka np Joss Stone wyszla na prosta, zakladajac wlasny label, nasza dzisiejsza bohaterka nie miala tyle szczescia, przez co jej ostatnim albumem wciaz pozostaje „The High Road” z 2006 roku. na szczescie od czego jest Internet? JoJo pokazala, ekhm, jaja i postanowila podzielic sie swoja tworczoscia ze sluchaczami nie oczekujac zadnego profitu w zamian, poza wdziecznoscia oczywiscie.

a jest za co byc wdziecznym. kto by pomyslal, ze dziewuszka ktora wczesniej stanowila konkurencje dla Hanny Montany tak ladnie nam sie rozwinie. moze ciezko mowic o osobowosci na miare Beyonce czy Kelis (zawezajac skale do mainstream popu), ale jak to ladnie wszystko zostalo wyprodukowane! i jak roznorodnie! czego tu nie ma – poprockowa balladka („Boy WIthout A Heart”), taneczny banger ze znakiem jakosci The Neptunes („Pretty Please), duszny od synthow dialog mesko-zenski („What You Like”), teen popowy zastrzyk energii („Running Empty”), manifest girl power w postaci „My Time Is Money”… i absolutna rewelacja w postaci „In The Dark”. jedna z najlepszych rzeczy jakie ostatnio slyszalem w popie. szukaliscie idealnego numeru do wieczornego tete a tete z osoba towarzyszaca? no to wlasnie znalezliscie. podklad tak gesty (ten bass, ojacieeeee) i rozerotyzowany, ze az lepki. sorry, takie skojarzenie.

a ze brak tu ewidentnego przeboju? hej, to mixtape, zatem nikt tu nie musi ciagnac sprzedazy czegos, co i tak jest za darmoszke. chodzilo o pokazanie rozwoju dojrzewajacej (na kazdym polu) artystki i ten cel zostal w pelni osiagniety. pop at his best.

 

najlepszy moment: IN THE DARK

ocena: 7,5/10

Leave a Reply