Schoolboy Q – Schoolboy Turned Hustla
wydawca: DIY
wracamy do Schoolboy’a. czas na jego debiutancki mixtape.
no coz, ciezko powiedziec by chlopak rozpoczal kariere z wysokiego C. mixtape jakich wiele, silnie przesiakniety west coastowa duma, tak w muzyce, jak i w tekstach. mozna oczywiscie zrzucic to na karb wieku i szukaniem wlasnej tozsamosci muzycznej. tym bardziej cieszy, ze znalazl ja tak szybko, bo juz na pozniejszym rok pozniej mikstejpie.
przecietnie, bez jakich bardziej zapamietywalnych w pamieci momentow, aranzacji czy ficzuringow (tu jak zwykle stala ekipa – Jay Rock, K.Dot, Tyga). refreny, choc obecne, to tez nie maja takiej sily jak na pozniejszych wydawnictwach, niezaleznie czy zajmuja sie nimi zaprzyjaznione wokalistki czy sam Q. jedyny niekonwencjonalny chwyt slyszymy w „Shame”, gdzie wokal w refrenie puszczono przez „Alvinowo-Chipmunkowy” efekt. normalnie nie lubie tego patentu, juz chyba wole autotune, ale w tym wyjatkowym wypadku poczytam to na plus.
aha, ten tytul – jesli jest cos takiego jak „hiphopowa pretensjonalnosc”, to mamy tu do czynienia ze sztandarowym jej przykladem.
najlepszy moment: WHATEVA YOU LIKE
ocena: 6,5/10
