rageman.pl
Muzyka

Tim Fite – Over the Counter Culture

rok wydania: 2007

wydawca: DIY

pobierz album

 

Dziś też Tim Fite.

Czym tym razem zaskoczył? Otóż tym, że wreszcie można mówić o, olaboga, normalnym albumie. Bo raz, że całość trwa prawie 40 minut, a kawałków jest aż 15. Przede wszystkim jednak całość trwa… przystępnie. Jak na tego typa oczywiście.

Wreszcie da się to wpakować w hiphopowe ramy. Oczywiście mówimy o obrzeżach gatunku, takich na których znajduje się choćby Napszykłat czy Dalek. Choć gdyby się uprzeć, to dzięki pewnym fragmentom (np „Place Your Bets”) można by przywołać najbardziej ujarane fragmenty twórczości Cypress Hill. Niemniej jednak – są bity „It’s All Right Here”, są sample, są nawet skrecze („I’m Not Scared Of You”). O przebojowości wciąż można zapomnieć, ale warstwa instrumentalna albumu naprawdę została stworzona z głową, argument o sztuce dla sztuki w tym wypadku dałoby się zbić. Taki kawałek tytułowy to nawet dałoby się zanucić pod prysznicem. Tym co przede wszystkim sprowadza całość na drogę szaleństwa czy po prostu wygłupu to wokal Fite’a. Niby coś tam chłopak nawija, wychodzi mu to momentami nawet lepiej niż u takiego Wilka Demona Zła, ale trudno w tych momentach jednak nie mieć odczucia pewnego hiphopowego szwindlu. I że tak naprawdę prawdziwy Fite to ten, którego słyszymy w najbardziej pojebanych, niekoniecznie rapowych fragmentach, jak „Take Us Out Mase” (glitch hop?) czy „I’m Your Hair”.

Ale mimo wszystko – tym razem naprawdę może się podobać.

 

najlepszy moment: OVER THE COUNTER CULTURE

ocena: 7,5/10

Leave a Reply