C4 – C4
wydawca: DIY
dobra, poczulem misje. bede pisal teraz o demowkach jakie dostaje. az tyle ich nie ma, wiec nie martwcie sie. niedlugo wroce do pisania o pizdowatym softrocku i numetalu.
chociaz hmm dzis bedzie tez o softrocku. bo w sumie tak wlasnie gra kapela, ktora pochodzi ze starogardu szczecisnkiego i nazywa sie C4. moja pierwsza rada – ja nie wiem, moze dla Was to arcywazna nazwa, kojarzaca sie z pierwszym spotkaniem, proba, koncertem, peknieta struna gitarzysty. moze perkusista jest zapalonym szachista. no ale kurde, „C4”, no banal troche, czy nie? tym bardziej ze last.fm wykazuje ze jest jeszcze 5 takich pomyslowych kapel o tej nazwie. no ale dobra, moze nie powinienem sie wtracac, nie moja sprawa.
moge natomiast wypowiedziec sie o muzyce. i tu jest o wiele lepiej. moze bardziej niz softrock pasowaloby tu poprock. bo chociaz akustycznych gitar tu nie ma, to sa za to ladne wokale zenskie (i to w liczbie dwoch), klawiszowe plamy, nawet mozna ballade znalezc wsrod czterech zawartych tu numerow. ballada sie nazywa „milcz” i niestety moze na Opole by stykalo, ale na moim empe3playerze nie ma szans. z reszta numerow juz jest lepiej, szczegolnie w przypadku „Niepokojący szum”. ultraoptymistyczny wydzwiek, kapitalny refren, mostek to juz w ogole mistrzostwo. a final z solowka i bardziej podniosla wersja tegoz mostka to juz w ogole UAU. naprawde, podoba mi sie. jakbysmy mieli normalne radia, to bylby hit. a tak to rpzynajmniej kapela ma dobry atut, by probowac sie przebijac.
no dobra, ale tez troche za wczesnie, by lizac sie po fiutach. uwaga numer jeden: produkcja slaba. tzn slyszalem gorzej brzmiace rzeczy, ale jesli to ma byc chhwytliwe, to jednak musi to brzmiec wybornie, nie ma innej opcji. secundo: nie jest to oryginalne granie. taki np wspomniany „niepokojacy szum” to wykapany Hey z plyt [sic!] czy Echosystem. tym bardziej ze barwa glownej pani wokalistki tez podchodzi momentami nosowska. niby ja juz dawno przestalem zwracac na to uwage, bo melodie sa najwazniejsze. a tutaj tez bywa roznie. w przypadku „źródła” gorzej, w przypadku „puszczy” lepiej. ale generalnie moze byc taki problem, ze okaze sie, ze do nikogo to granie nie trafi. dla radia bedzie to za malo chwytliwe, a dla fanow rocka zbyt popowe. obym sie mylil. bo jeszcze raz – „Niepokojacy szum” to numer, ktory naprawde moglby spokojnie znalezc sie na rotacji radiowych i telewizyjnych stacji.
najlepszy moment: Niepokojący Szum
ocena: 6/10
