In Memoriam: Young Scooter (28.03.1986-28.03.2025)
Rap Gra pożegnała kolejnego zawodnika.
Nie będę Wam wmawiał że Young Scooter był pierwszoligwym graczem, bo wystarczy rzucić okiem na liczby w streamingu. Dość powiedzieć, że chłop nigdy nie zadebiutował na oficjalnych nośnikach, zaczynając i kończąc swoją karierę na mikstejpach, których trochę naprodukował – choć nie tyle co np. taki Gucci Mane, z którym kolaborował dość często. Mogłoby się wydawać, że będąc protegowanym Future’a zrobi podobną karierę co jego opiekun – niestety tak się nie stało.
Ale też co wydał to jego. Mam sentyment do tego chłopaka, bo kojarzy mi się z czasami kiedy katowałem Południowy Rap jak pojebany, ściągając wszystkie mikstejpy jakie były na DatPiffie. Było tego na tyle dużo, że w pewnym momencie zaczęły mi się one zlewać w jedno – co miało odbicie w ocenach tych mikstejpów, również tych Scootera. Wciąż – nie aby do były wybitne rzeczy, ale wciąż słucha się tego dość przyjemnie.
Śmierć w urodziny to dość podły wariant opuszczenia łez padołu. Niestety tu dla pełniejszego obrazu trzeba wspomnieć o okolicznościach – czyli podczas ucieczki przed policją, prawdopodobnie w wyniku napaści na cudzą rezydencję. Ech…