rageman.pl
Muzyka

Szybkie Banany – Live 2006

rok wydania: 2007

wydawca: Nasiono

album do pobrania stad

 

ehehehehehehehe.

rozmieszyla mnie ta plyta. ale w jak najbardziej pozytywnym sensie. no chyba ze Szybkim Bananom chodzi o wywolanie w sluchaczu zadumy, refleksji, moze nawet wzruszen. ale mam nieodparte wrazenie, ze nawet nazwa kapeli sugeruje, ze to bledny trop.

bo Szybkie Banany graja punka takiego, jakiego lubie. skoro gramy prosto bo inaczej prawdopodobnie nie umiemy to przynajmniej nie dorabiajmy do tego powaznej ideologii. skoro juz wkracza do tych tekstow klimat menelski, to obrocmy go w zart. nie bede ukrywal – w sporej mierze zenuja mnie polskie kapele punkrockowe. kiedy punk rock startowal (uznajmy tylko teraz za wlasciwy poczatek punk rocka debiut Sex Pistols, a nie np The Stooges) bylo w tym oczywiscie sporo obskurnosci, brudu, agrafek i alkoholu, ale przede wszystkim szczery bunt. biorac pod uwage to jak wygladala Polska 3 dekady temu (a wlasciwie PRL), moznaby powiedziec, ze punk rock powstal wlasnie dla takich okolicznosci. punk rock zreszta uksztaltowal kregoslup wspolczesnej polskiej muzyki – tak alternatywnej, jak i w sporej czesci mainstreamowej (bo T.Love czy Kult to juz chyba mainstream, co nie?). ale dzis? oczywiscie, idealnie nie jest, sporo rzeczy w dzisiejszej Polsce wkurwia (nie trzeba nawet daleko szukac, wystarczy plac przed palacem prezydenckim z ostatnich dni), ale jakos malo ktora kapela mianujaca sie punkowa (pomijaj scene hc/punk, bo to zupelnie inna para kaloszy) potrafi sensownie wylozyc ten swoj bunt. choc tak na dobra sprawe patrzac na tych wszystkich jabolowcow z irokezami ciezko doszukac mi sie glebszej mysli, a co dopiero swiadomego sprzeciwu.

w tym kontekscie zapoznanie sie z (chyba) jedynym oficjalnie wydanym materialem Szybkich Bananow podzialalo orzezwiajaco, tak jak swego czasu zetkniecie sie z Castetem. bo slychac, ze za tym prostackim niemalze napierdalaniem czaja sie lebscy kolesie, co pare razy wyraznie sygnalizuja. tak w muzyce – vide goscinny udzial (niespodzianka!) Karola Schwarza, harmonijki ustnej, orientalizmow w partiach gitar czy cytatu z Deadlocka, jak i w tekstach. oczywiscie nie ma co przesadzac – progresywnego rocka panowie, nawet gdyby chcieli, prawdopodobnie by nie zagrali, tak jak by nie napisali poetyckich tekstow nawiazujacych do Wojaczka czy Baudelaire’a. zamiast tego trafiaja do serc sluchaczy takimi kwiatkami: „jestem znanym rezyserem, daje dzieciom bulki z serem, kiedy szukam na dworcu, calkiem malych chlopcow” („Pedofile”) czy „kobieto, jestes piekna wtedy i uwielbiam Cie, gdy moim kutasem w ustach dlawisz sie” („Kobieta”). nie wiem, moze powinienem sie czuc z tym winny, ale ja ekhem ekhem lykam propozycje Bananow w calosci. a ekhem ekhem smaczku calosci dodaje fakt, iz jest to material koncertowy. studio by zabilo te piosenki!

esensjonalny jak dla mnie punk rock.

 

najlepszy moment: PEDOFILE

ocena: 7/10

Leave a Reply