rageman.pl
Muzyka

Stanisław Soyka – Tryptyk Rzymski

rok wydania: 2003

wydawca: Agencja Artystyczna Jerzy Brize

 

ja wiem, ze uznacie ze jestem nawiedzony widzac tematyke dzisiejszej notki. ale ja po prostu strasznie polubilem Soyke. bo to koles, ktory z jednej strony moze grac w pokreconym Haiku Fristajl, innym razem napisac kawalek popowy, a co jakis czas sieknac koledami, szekspirem czy plyta poswiecona Papieżowi.

oczywiscie dzis bedziemy mowic o samej muzyce, bo o tekstowym aspekcie nawet nie smiem sie wypowiadac. tym razem jest to troszke bogatszy aranzacyjnie Soyka. chociaz w tle dzieja sie nietypowe raczej rzeczy. przede wszystkim obecnosc chorow, ktory momentami przejmuja dowodzenie nad kompozycja. mnostwo tu skrzypiec, altowki, kontrabasow. pojawia sie tez na zasadzie goscia specjalnego jausz yanina iwanski z gitarka (m.in. w cudnym „Omnia nuda et aperta…”). no i sam soyka, poza fortepianem siegajacy takze skrzypiec.

czyli co? wlasciwie bez zaskoczenia. jesli sie uprzec to mozna uznac, ze to wciaz ten sam soyka, ktory bedac znacznie lepszym kompozytorem niz teksciarzem znow siega po cudza poezje. pewnie dla niektorych to byl ruch koniunkturalny (choc warto zwrocic uwage, ze jednak plyta powstala przed 2005 rokiem, co akurat w kontekscie osoby JP II ma znaczenie). ale jesli dzieki tej plycie ktos siegnie po inne wydawnictwa Soyki, to bylo warto nagrac ten „Tryptyk Rzymski”.

 

najlepszy moment: OMNIA NUDA ET APERTA…

ocena: 7/10

Leave a Reply