rageman.pl
Muzyka

Rage Against The Machine – Renegades Of Funk

rok wydania: 2000

wydawca: Epic

 

elo. dzis ostatnia czesc cyklu „Rage Against The Machine w formacie singlowym”.

wlasciwie omawiana dzis plyta zawiera tylko jeden track, wiec teoretycznie nasze dzisiejsze zajecia nie powinny nam zajac duzo czasu, drodzy sluchacze. ale skupcie sie, bo mowimy o Historycznej piosence. pod kazdym wzgledem.

„ROF” to pierwszy promocyjny numer z pozegnalnego albumu rejdzow, „Renegades”. a jednoczesnie, obok „Street Fighting Man”, absolutnie genialny fragment tego calkiem udanego wydawnictwa. za kazdym razem, gdy slucham tej przerobki przeboju Afrika Bambaataa zastanawiam sie, ile jest prawdy w tym ich oslawionym „all sound made by guitar, bass, drums and vocals”. przeciez TAK NIE GRA ZESPOL ROCKOWY. okej, jest gitarka, ale sekcja rytmiczna to jakies programowanie musi byc, innej opcji nie ma. brzmi to tak, jakby za produkcje odpowiadal jebaniutki quincy jones, a nie jakis tam rick rubin. kolejny dowod na to, ze magikiem w tym zespole jest nie tylko chwalony do znudzenia tomcio morello.

ale genialna jest nie tylko forma, a takze tresc. widzicie dzieci, zanotujcie to co Wam teraz powiem, bo nikt inny wam tego nie wyzna: w Muzyce najwazniejszy, obok Melodii rzecz jasna, jest Groove. byc moze to spaczenie zawodowe, spowodowane paroletnim prowadzeniem imprez, ale jak numer nadaje sie na dancefloora, to ma automatyczny wstep do nieba i mego serducha. a „renegades of funk” buja jak jasna cholera. slyszycie to wejscie na wysokosci 3:22? blagam, powiedzcie ze wy takze nie mozecie sie powstrzymac przy tych dzwiekach od odstawianie brekdensa.

normalnie nawet w przypadku singli omawiam wydawnictwo jako calosc, uwzgledniajac jakosc wszystkich dodatkowych utworow upchanych na plytke. dzis zrobimy wyjatek i ocenimy piosenke jako taka. a wiec werdykt brzmi…

 

najlepszy moment: RENEGADES OF FUNK

ocena: 8/10

Leave a Reply