Nipsey Hussle – The Marathon
rok wydania: 2010
wydawca: DIY
kontynuujemy Nipsey’owy maraton – tym razem czas na pierwsza czesc serii.
o, tu juz naprawde slychac te westcoastowe wplywy. takie numery jak „Mr Untouchable” (na ficzurze sam Kokane, co tez znamienne) czy „I don’t give a fucc” brzmia jak wyjete z g-funkowej epoki. ale nawet do innych numerow zaplataly sie charakterystyczne elementy, jak wyjete spod reki Dr Dre – pociete klawisze, piszczalki, przecpane refreny lub te naprawde spiewne rodem ze szkoly sp Nate Dogga (kapitalny aranzacyjnie „Keys To The City”). oczywiscie wciaz daleko, by mowic o prawdziwym retro klimacie – chociazby wszechobecny autotune dyskwalifikuje w konkursie do takiego miana. ale, co cieszy, nawet te numery ewidentnie plynace z wspolczensym nurtem hiphopowym brzmia ciekawiej. tu bym wyroznil „Call Form The Bank” – nie ukrywam, uwielbiam te stare single MGMT, wiec zostalem od razu kupiony tym samplem z „Electric Feel”. nawet jesli obiektywnie jest to rzecz skonstruowana w malo wyrafinowany sposob.
ewidentnie lepszy mixtape od jego nastepcy, ale chyba nie jest to poziom, ktory kazalby wyczekiwac wciaz przekladanej premiery debiutu na legalu. posluchac mozna, ale chyba nikt tu nie zbawi zachodniego wybrzeza.
najlepszy moment: CALL FROM THE BANK (FEAT. MGMT)
ocena: 7,5/10