Gucci Mane – Ferrari Music
rok wydania: 2010
wydawca: DIY
Co my tu dzisiaj mamy? A, mixtape Gucciego.
Niby znów to samo, ale uczciwie trzeba przyznać, że jest tu na tyle całkiem przyzwoitych fragmentów, że sprowadzanie „Ferrari Music” do „kolejnego southernrapowego mixtape’u” byłoby lekko niesprawiedliwe. Nawet jeśli mamy typowy cykaczowy bit z Południa, jak np w „Bite Me” czy w „Don’t Believe That”, to ozdobiony zostaje on całkiem niegłupimi dźwiękami – w pierwszym przypadku będzie to partia trąbki, a w drugim bateria potężnie brzmiących synthów. Zgodnie z Mamoniową zasadą dla przyjemniejszej słuchalności dodano tu remixy dobrze nam znanych tracków – jak np „I Think I Love Her”, ale też „No Hands” czy „Deuces”. Cholera, nawet refren w tym ostatnim mi się podoba, choć odpowiada za niego ten fajansiarz Chris Brown (swoją drogą parę fajnych refrenów dało się tu ustrzelić – vide „Late” z Yo Gottim). Na tyle mi się podoba, że trochę żal, że cały track trwa niecałe 2 minuty. Jeszcze krótszy jest remix „Speakin In Tungz”, co biorąc pod uwagę prawdziwe kozactwo bitu w nim zawartego trzeba rozpatrywać jako czysty sabotaż.
No i last but not least – całość rozsądnie zmieszczono w 40 minutach. Warto!
najlepszy moment: LATE (FEAT. YO GOTTI)
ocena: 7/10