Definitive Swim
wydawca: DIY
ok, znow Adult Swim.
tym razem album powstaly w kooperacji z labelem Definitive Jux. czyli jesli komus jest choc minimalnie znana ta nazwa ten juz wie ocb – underground hip hop. czyli El-P, Aesop Rock, Hangar 18, Rob Sonic, to name a few. czyli pieczolowicie klejone, wysmakowane bity i nawijki z sensem. czyli granie z dusza, posiadajace to cos. to cos, co stanowi sens jestestwa kazdego hiphopowego zajawkowicza, choc wciaz sie zastanawiam, czy takie granie byloby w stanie przekonac nieprzekonanych do tego gatunku. mam watpliwosci – moze byliby w stanie docenic finezje „Smithereens” El-P czy energie „New Vandals” Rob Sonica, ale czy wciaz nie jest to zbyt elitarny sound, by byl w stanie przekonac fana Cannibal Corpse, Beethovena czy The Beatles? choc pare kapitalnych melodii tez tu sie zaplatalo, jak chocby „Thing Big” Hangar 18, ktorego refren brzmi jak evergreen z pierwszych dekad ubieglego wieku. moze takie kawalki maja wieksza szanse?
jedno jest pewne – trzeba wgryzc sie w to granie, z doswiadczenia wiem ze trudno je kupic za pierwszym razem. ale czy wlasnie to nie jest wyznacznikiem Dobrej Muzyki?
najlepszy moment: HANGAR 18 – THINK BIG
ocena: 8/10
