Chick Corea & Gary Burton – Native Sense-The New Duets
rok wydania: 1997
wydawca: Stretch
przy okazji omawiania „Big Bandu” Hendersona wspomnielismy o uczestniczacym w sesji do tamtej plyty pianiscie Chick’u Corei (tak to sie odmienia?). czas pochwylic sie nad dokonaniami i tego geniusza jazzu.
oczywiscie i Corea, jak kazdy Wielki Jazzu, mial zaszczyt wspolpracowac z Milesem Davisem. i to przy calkiem wielu okazjach, m.in. na „Bitches Brew”. zreszta Corea w swej karierze celuje raczej w stalych, wyprobowanych pracownikow. jednym z nich jest Gary Burton, z ktorym Corea nagral lacznie 6 plyt, z pierwsza datowana w zamierzchlych latach 70tych. „Native Sense” jest piata w kolejnosci.
64 minuty muzyki. sam fortepian oraz Burtonowy wibrafon i marimba. przy tak ograniczonej formule i specyfice instrumentow raczej trudno o popisy solowe. i rzeczywiiscie – ten duet to przede wszystkim kapitalne wspolbrzmienie obu muzykow, idealne zgranie. chcialoby sie znow zastosowac analogie sportowa i przyrownac ich do duetu napastnikow najlepszych druzyn futbolowych swiata gdyby nie to, ze same dzwieki nic nie maja wspolnego z atakiem. nawet jesli zdarzaja sie zywsze fragmenty, to „Native Sense” to generalnie wieczorne wyciszenie, winko, przygaszone swiatlo. wiem, traci Trojkowszczyzna, Niedzwiedzkim czy innym Kydrynskim. ale ta plyta, choc takie a nie inne skojarzenia wywoluje, jest Naprawde Dobra.
najlepszy moment: NO MYSTERY
ocena: 7,5/10